Prof. K. Szczucki: Nie można milczeć o tym, że Unia Europejska zmierza w złym kierunku, centralizuje się i jest podporządkowana interesom niemieckim i francuskim
Jesteśmy w Unii Europejskiej, ale jesteśmy równoprawnym członkiem i możemy domagać się tego, żeby Unia była taką, jaką miała być zgodnie z wyobrażeniem ojców założycieli, zgodnie z tym, na co się umówiliśmy wtedy, kiedy do Unii Europejskiej przystępowaliśmy, a nie musi być i nie powinna być zgodna z bieżącym interesem państwa niemieckiego – powiedział prof. Krzysztof Szczucki, poseł PiS, były prezes Rządowego Centrum Legislacji, w audycji „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.
W audycji poseł Krzysztof Szczucki odniósł się do ataku ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego na prezydenta Polski. Szef polskiej dyplomacji zarzucił Karolowi Nawrockiemu przygotowywanie gruntu pod polexit. Pałac Prezydencki odpowiada – miejsce Polski jest w Unii Europejskiej, ale nie pod dyktando Berlina.
– Niemal całe wystąpienie poświęcił na krytykę pana prezydenta, na krytykę opozycji, więc widać, że absurdalne są te wezwania do jedności ze strony Donalda Tuska, bo jego ludzie i sam premier do tych wezwań się nie stosują. Oczywistym jest to, że wrogiem Polski jest Rosja, ale to, że toczy się na wschodzie wojna i stamtąd płynie zagrożenie nie oznacza, że to zagrożenie nie płynie też z innych stron. Nie można milczeć o tym, że Unia Europejska zmierza w złym kierunku, że Unia Europejska się centralizuje, że Unia Europejska jest podporządkowana przede wszystkim interesom niemieckim, a także francuskim. Natomiast interesy takich państw jak Polska są traktowane jako mało istotne, są marginalizowane albo często wprost działa się wbrew, niezgodnie z polskim interesem narodowym. O tym prezydent, o tym polska opozycja, o tym Polacy, polscy obywatele mają mówić. Jesteśmy w Unii Europejskiej, ale jesteśmy równoprawnym członkiem i możemy domagać się tego, żeby Unia była taką, jaką miała być zgodnie z wyobrażeniem ojców założycieli, zgodnie z tym, na co się umówiliśmy wtedy, kiedy do Unii Europejskiej przystępowaliśmy, a nie musi być i nie powinna być zgodna z bieżącym interesem państwa niemieckiego – zaznaczył poseł PiS.
Gość audycji „Aktualności dnia” odniósł się również do wyboru na marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego.
– To tak jakby do Sejmu, do państwa polskiego na nowo wprowadzono sztandar Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Nasi młodsi słuchacze może już nie wiedzą, nie zdają sobie sprawy, że kiedyś taka partia funkcjonowała. Partia, która była źródłem tyranii w Polsce przez całe lata tak zwanej Polski Ludowej, której członkiem był także Włodzimierz Czarzasty. Problemem jest to, że on z tego jest dumny i nie przeprasza za swój udział w tamtym reżimie, nie stwierdza, że to był błąd, że komunizm był zły, że prześladowania Polaków – zabójstwa polityczne, zabójstwo księdza Jerzego Popiełuszki, księży, działaczy świeckich podziemia solidarnościowego – były złe. (…) Na domiar złego powołuje na szefa Kancelarii Sejmu człowieka, o którym wszyscy chcieliśmy zapomnieć, a może nawet wielu z nas udało się o nim zapomnieć, czyli Marka Siwca, który zasłynął obrazoburczym parodiowaniem świętego Jana Pawła II – przypomniał Krzysztof Szczucki.
W trakcie programu mówiono o tym, że nie będzie zaskarżenia umowy z Mercosur do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Tak zdecydowała administracja Parlamentu Europejskiego.
– Kolejny raz widzimy w czyim interesie działają organy administracji europejskiej. Wiele środowisk, różni ludzie apelowali o to, aby ta umowa była przeanalizowana pod kątem zgodności z traktatami europejskimi, bo jest to umowa wymierzona w państwa członkowskie, wymierzona także w Polskę. Tutaj rynek produkcji żywności, produkcji drobiu, produkcji różnych innych materiałów żywnościowych strasznie straci, bo przecież w tych państwach Mercosur nie obowiązują standardy wyostrzone, wyśrubowane, jakie narzuciła Polsce Unia Europejska. Standardy hodowli zwierząt, standardy uprawy roślin, które powodują, że naturalnie ta produkcja jest droższa, ale przez to równocześnie zapewniony wyższy poziom bezpieczeństwa. Mamy poczucie, że jemy polską zdrową żywność, polskie zdrowe mięso, polskie zdrowe produkty zbożowe. Natomiast stamtąd będzie płynęła żywność, która nie jest obwarowana takimi obostrzeniami, jest tańsza, ale przez to także mniej zdrowa. Przez to, że rynki Europy Zachodniej będą się zaopatrywały w państwach Mercosur, nie będą tej żywności kupowały od Polski, stracą nasi rolnicy, zaczną upadać gospodarstwa rolne. W sytuacji kryzysu żywnościowego, który może nadejść, gdyby zaczęła się wojna, gdyby ta sytuacja z Rosją się zaostrzyła, to nie będziemy w stanie wygospodarować, wyprodukować dostatecznej ilości żywności na potrzeby polskie – zaznaczył polityk.
Cała rozmowa z prof. Krzysztofem Szczuckim dostępna jest [tutaj].
radiomaryja.pl



