Prof. J. Kurzępa: Czy możemy mówić o obronie demokracji, jeśli lansuje się i fetuje postaci, które w tę demokrację godzą?

Czy możemy mówić o obronie demokracji, jeśli lansuje się i fetuje postaci, które w tę demokrację godzą? – pytał prof. Jacek Kurzępa na antenie Radia Maryja. Gość audycji „Aktualności dnia” w ten sposób odniósł się do kontrowersji wewnątrz Komitetu Obrony Demokracji.

Prof. Jacek Kurzępa zauważył, że sama nazwa stowarzyszenia nie jest adekwatna do wnętrza tej struktury.

– Chciałem zwrócić uwagę, że w samej nazwie komitetu jest pewien kicz poprawności semantycznej i logicznej, gdyż nazwa nie jest adekwatna do wnętrza tej struktury. KOD podejmuje w narracji publicznej frazy mówiące o zagrożeniu demokracji, z czym nie mamy absolutnie do czynienia. Ta nieprawda w samej nazwie powoduje, że zmieniamy rzeczywistość społeczną, która nie daje nam powodów ku temu, żeby mieć poczucie o zagrożeniu demokracji w Rzeczypospolitej, w której rządy sprawuje Prawo i Sprawiedliwość. Poprzez samo nazewnictwo wprowadza się nas na błędnie rozumiane tory – powiedział socjolog.

Gość „Aktualności dnia”, odnosząc się do nazwy komitetu, poruszył także temat porównywania KOD-u do zrywu solidarnościowego.

– Dochodzi do próby porównania KOD-u z innymi inicjatywami zrywu solidarnościowego, które miały w naszej niedawnej historii miejsce. Miały one charakter prawdziwy, autentyczny, powszechny, a tutaj przez samą nazwę próbuje się w ten kontekst wtłoczyć coś, co ma charakter pewnej fasadowości i zafałszowania – wskazał poseł Prawa i Sprawiedliwości.

Ta inicjatywa tak szybko obumiera, bo nie jest autentyczna – podkreślił prof. Jacek Kurzępa.

– Ta inicjatywa nie odnosi się do zdarzeń, faktów politycznych i społecznych, które wyraźnie odbijają się piętnem zniecierpliwienia, złości, kontrowersji wśród obywateli naszej ojczyzny. Nawet w sensie pojęciowym, jeśli osoby tego środowiska mówią „ten kraj”, „ich kraj”, „PiS-owska Polska”, to oddzielają się od rzeczywistości w naszej aktualnej sytuacji politycznej, czyli odnoszą się do zupełnie wymyślonego przez nich scenariusza zdarzeń i faktów, które próbują – poprzez media – żeby stały się faktami społecznymi. Takiej możliwości przejścia z jednej do drugiej rzeczywistości, czyli tej medialnej w kierunku faktów społecznych, po prostu nie ma – zaznaczył gość Radia Maryja.

Socjolog poruszył również temat osób wchodzących w skład Komitetu Obrony Demokracji, a także ludzi, których ta struktura popiera.

– Trudno jest realizować projekt ruchu obywatelskiego pod kierownictwem osób, które nie trzymają pionu moralnego ani pionu wartości. Jeśli pan Kijowski w ostatnich swoich enuncjacjach medialnych mówi o tym, że siła środowiska, któremu ponoć szefuje, łączy szacunek dla prawa i konstytucji, a jednocześnie te środowiska w sposób wyraźny kompromitują się poprzez akt uderzenia w najświętsze symbole wspólnoty narodu polskiego, (…), to gdzież tutaj możemy mówić o obronie demokracji, jeśli lansuje się i fetuje postaci, które w tę demokrację godzą? – pytał prof. Jacek Kurzępa.

Całą rozmowę z prof. Jackiem Kurzępą z „Aktualności dnia” można odsłuchać [tutaj]

RIRM

drukuj