fot. PAP/Tytus Żmijewski

Prof. G. Kucharczyk o kpinach z „Bogurodzicy”: W tych wszystkich zabiegach chodzi o to, aby unieważnić prawdę zarówno o naszych korzeniach narodowych wyrosłych z chrześcijaństwa, jak i prawdę o tym, że nie byliśmy narodem sprawców

Hymn „Bogurodzica” był śpiewany przez polskie rycerstwo nie tylko na polach Grunwaldu, ale także na polu bitwy pod Chocimiem w 1621 roku z Turkami. Wtedy właśnie w zwycięskiej dla nas bitwie, kiedy powstrzymano napływ Turków na Europę, Papież nazwał wprost Polskę „przedmurzem chrześcijaństwa.” W tych wszystkich zabiegach chodzi o to, aby unieważnić prawdę zarówno o naszych korzeniach narodowych wyrosłych z chrześcijaństwa, jak i prawdę o tym, że nie byliśmy narodem sprawców, który ma za sobą jakieś krwawe dzieje i krwawą historię, tylko byliśmy narodem, który wydał z siebie wielkich bohaterów oddających w godzinie próby własne życie za bliźnich, ale także byliśmy narodem stawiającym niejednokrotnie tamę agresorom na całą cywilizację europejską – powiedział prof. Grzegorz Kucharczyk, historyk, we wtorkowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Szef Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku, prof. Rafał Wnuk, zapowiedział, że na wystawę główną Muzeum powrócą usunięte postacie św. o. Maksymiliana Kolbe, bł. Rodziny Ulmów. Kierownik placówki poinformował na konferencji, że zmiany w wystawie zamierza wprowadzić w najbliższych miesiącach. Mają one być konsultowane z muzealnikami i historykami [czytaj więcej].

– To jest ilustracja rozpiętości między słowami a czynami. To znaczy deklaracje, że tak, uwzględnimy protesty społeczne, które zostały wywołane tą skandaliczną decyzją po usunięciu polskich bohaterów z wystawy stałej, a czyny świadczą o tym, iż pewno będzie przeciąganie, będzie liczenie na to, że po wakacjach ludzie już o tym zapomną, iż będą inne problemy, będzie rozkręcana kampania prezydencka, to prawdopodobnie temat zostanie wyciszony. To jest taka taktyka podobna do tego, co widzimy w przypadku innych odległych od tych kwestii spraw CPK czy innych ważnych dla rozwoju Polski – wskazał prof. Grzegorz Kucharczyk.

Ostatnio nasiliła się niechęć pewnych środowisk do historii naszego kraju i jej upamiętniania. Jedna z gazet opublikowała artykuł dotyczący „Bogurodzicy”. Gość Radia Maryja został zapytany, komu i dlaczego przeszkadza obecność „Bogurodzicy”, czyli pierwszego zachowanego utworu literackiego w języku polskim.

To jest polityka tzw. „opiłowywania” katolików z rzekomych przywilejów. Być może niektórzy ludzie, nawet na ministerialnych stanowiskach, gdzie podejmowane są decyzje o kształcie polskiej edukacji, stwierdzili, że już dość tego chrześcijaństwa, dość katolicyzmu w polskiej kulturze, trzeba to „opiłowywać” tak, żeby katolicy nie podnieśli więcej głowy, jak mówił urzędujący dzisiaj minister sportu, a wtedy jeszcze poseł opozycji. To jest pewnie przygotowywanie gruntu przez tę gazetę, której jest wszystko jedno, ale ona jest takim rzecznikiem pewnych zmian, które powinny być, a które sprowadzają się do tego, żeby wypreparować chrześcijaństwo z polskiego kodu kulturowego. To jest oczywiście szaleństwo, bo tego nie można zrobić. Nie ma polskiej kultury, podobnie jak nie ma polskiej historii bez chrześcijaństwa. Nie było w dziejach przedchrześcijańskiej Polski, nie było przedchrześcijańskiej literatury czy w ogóle sztuki, kultury polskiej. To jest karkołomne zadanie, ale jeżeli ktoś przede wszystkim kieruje się ideologicznymi względami, to znamy z historii wielu rewolucjonistów, którzy podejmowali się rzeczy urągających zdrowemu rozsądkowi, ale kończyło się to fatalnie dla wspólnoty, w tym przypadku wspólnoty kulturowej, jaką jest naród polski – ocenił historyk.

– „Bogurodzica” przeszkadza tym, którzy kojarzą hymn z chrześcijańskim dziedzictwem kulturowym Polski. Ponadto trzeba pamiętać, że ten hymn – poświadcza o tym historia – jest związany z dziejami Polski jako narodu rycerskiego, bo tak określał naród Polski św. Jan Paweł II w czasie pielgrzymki 1991 roku. Hymn „Bogurodzica” był śpiewany przez polskie rycerstwo nie tylko na polach Grunwaldu, ale także na polu bitwy pod Chocimiem w 1621 roku z Turkami. Wtedy właśnie w zwycięskiej dla nas bitwie, kiedy powstrzymano napływ Turków na Europę, Papież nazwał wprost Polskę „przedmurzem chrześcijaństwa.” W tych wszystkich zabiegach chodzi o to, aby unieważnić prawdę zarówno o naszych korzeniach narodowych wyrosłych z chrześcijaństwa, jak i prawdę o tym, że nie byliśmy narodem sprawców, który ma za sobą jakieś krwawe dzieje i krwawą historię, tylko byliśmy narodem, który wydał z siebie wielkich bohaterów oddających w godzinie próby własne życie za bliźnich, ale także byliśmy narodem stawiającym niejednokrotnie tamę agresorom na całą cywilizację europejską – dodał.

Całą rozmowę z prof. Grzegorzem Kucharczykiem można odsłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj