fot. PAP/Rafał Guz

Prof. dr hab. L. Oręziak: Umowa CETA niekorzystna dla naszego kraju

Gdyby tę całą umowę wziąć pod uwagę, to ona jest niekorzystna dla naszego kraju jako całości: dla rolnictwa, dla przemysłu, dla praw konsumenta, praw obywatelskich, ochrony środowiska – podkreśliła prof. dr hab. Leokadia Oręziak. Ekonomistka w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja skomentowała decyzję o braku porozumienia państw Unii Europejskiej w sprawie zgody o podpisanie umowy o wolnym handlu między UE a Kanadą.   

Jak wskazywała prof. dr hab. Leokadia Oręziak, na ewentualnej ratyfikacji umowy CETA skorzystałaby tylko bardzo niewielka grupa ludzi.

– Mam nadzieję, że to w ogóle nie wejdzie w życie, że nawet ta część tzw. handlowa, która miałaby wejść w sposób tymczasowy, też nie wejdzie w życie. […] Tutaj tylko nieliczni mogą skorzystać. Ci, którzy to popierają, wiążą nadzieję, że to ich przedsiębiorstwa będą sprzedawać i że oni na tym zarobią – akcentowała prof. dr hab. Leokadia Oręziak.        

Umowa o wolnym handlu między Unią Europejską a Kanadą może wpłynąć na ingerowanie w system państwa i zmarginalizowanie roli instytucji państwowych – zaznaczyła kierownik Katedry Finansów Międzynarodowych Szkoły Głównej Handlowej.

– Tak naprawdę wolny handel znoszenie tych ceł czy ograniczeń ilościowych jest tylko pretekstem to tego, żeby dosyć mocno zmienić system państwa, system rządzenia państwem, w ogóle ograniczyć rolę instytucji państwowych poprzez wymuszenie takiej szerokiej deregulacji, czyli łagodzenia przepisów, znoszenia tych przepisów, które eufemistycznie nazywane są barierami w handlu – oceniła prof. dr hab. Leokadia Oręziak.

Profesor stwierdziła również, że ingerencja Kanady w sprawy Unii Europejskiej w przypadku, gdyby CETA została podpisana, nie miałaby uzasadnienia. Dodała, że w umowie z Kanadą nie przewidziano rekompensat za poniesione straty.

– Uważam, że nie znajduje to żadnego uzasadnienia, gdyż nie tworzymy z Kanadą żadnej unii gospodarczej lub jakieś innej. W UE w zamian za wszystkie zmiany, jakie poczyniliśmy, a mianowicie szerokie otwarcie rynku na produkty niemieckie, austriackie i wszystkie inne, otrzymywaliśmy i otrzymujemy duże fundusze unijne, fundusze strukturalne, które trochę nam rekompensują te starty i szkody, jakie ponieśliśmy. […] W umowie CETA czy umowie TTIP nie ma takich zabezpieczeń – tłumaczyła ekonomistka.

Kierownik Katedry Finansów Międzynarodowych SGH zwróciła uwagę, że podczas dyskusji nad CETA w Polsce nie zainteresowano się takimi kwestiami, jak np. wpływ ewentualnego jej wprowadzenia na ceny leków oraz ich dostępność.

– Pewne rzeczy zupełnie nie były poddane u nas dyskusji, np. jak mogą wzrosnąć ceny leków na skutek tego, że wzmocniona zostaje ochrona patentowa. […] Czy wiemy, jak to będzie, jaki będzie dostęp do leków? Czy będzie to może tak, jak w umowie transpacyficznej – to taka podobna umowa (między USA a krajami Pacyfiku), która też jeszcze nie weszła w życie. Tam, dzięki tej umowie, wielkie korporacje, które sprzedają, produkują farmaceutyki, bardzo utrwalają swoje przywileje – wskazywała  prof. dr hab. Leokadia Oręziak.

Całość audycji „Aktualności dnia” z udziałem prof. dr hab. Leokadii Oręziak można odsłuchać [tutaj].

RIRM

drukuj