fot. PAP

Seria alarmów bombowych w całej Polsce

Alarmy bombowe w urzędach, muzeach i centrach handlowych w całej Polsce. Rano do różnych instytucji dotarły emaile z informacją o podłożeniu ładunków wybuchowych. Osoby przebywające w budynkach zostały natychmiast ewakuowane, a swoje czynności rozpoczęli policjanci i służby ratownicze. Wszystko wskazuje na to, że alarmy były fałszywe.

Wiadomość o podłożeniu ładunków wybuchowych dotarła do urzędów skarbowych i celnych, jednostek samorządu terytorialnego, prokuratur, komend policji, muzeów i galerii handlowych, m.in. w Krakowie, Wrocławiu, Rzeszowie, Białymstoku, Kielcach, Lublinie i Trójmieście. Tylko w województwie pomorskim ewakuowano kilkadziesiąt  budynków.

W Gdańsku ewakuowano centrum handlowe, w którym mieści się prywatna klinika i wiele gabinetów lekarskich. Przerwano kilka zabiegów.

Wszystko wskazuje na to, że alarmy były fałszywe jednak do sprawdzenia i zabezpieczenia budynków zaangażowano ogromne środki.

Po dwóch godzinach działań techników policyjnych okazało się, że nie ma żadnych ładunków wybuchowych i przystąpiliśmy do normalnych działań służbowych – powiedział  Zbigniew Kmiecik, z-ca  dyrektora Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego.

Straty związane z fałszywymi alarmami bombowymi są ogromne. To nie tylko straty handlowców i paraliż w pracy urzędników, ale również ogromne środki wydane na sprawdzenie i zabezpieczenie budynków przez służby ratownicze.

Sprawę fałszywych alarmów bombowych bada policja, która próbuje namierzyć skąd i przez kogo zostały wysłane wiadomości. Osobie, która za nimi stoi grodzi kara do ośmiu lat pozbawienia wolności.

 

TV Trwam News

 

drukuj