Autorstwa Mateusz Bednarz/Biały Kruk/Public Domain - https://bialykruk.pl/wydarzenia/ukazal-sie-czwarty-tom-dziejow-polski-prof-andrzeja-nowaka-wiek-zloty-ale-trudny-, CC0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=84388553

Prof. A. Nowak: Przerobić Polaków na ludzi radzieckich można było tylko w jeden sposób – trzeba było odebrać Polakom ich polskość, więc zniszczyć ich historię, wyplenić ich obyczaje, zrujnować ich instytucje

Przerobić Polaków na ludzi radzieckich można było tylko w jeden sposób – trzeba było odebrać Polakom ich polskość, a więc zniszczyć ich historię, wyplenić ich obyczaje, zrujnować ich instytucje. Podejmując trud przerobienia Polaków na jeden z narodów radzieckich, liczono się prawdopodobnie z tym, że Polacy nie zechcą dobrowolnie zrezygnować ze swojej polskości. Eksterminacja tego wszystkiego, co konstytuowało polskość, Polaków, duchowość, obyczaj, historię, literaturę, musiała być przeprowadzona w pewien szczególny sposób. Ci, którzy mieli stać się świadkami, a zarazem ofiarami tego unicestwienia, musieli zostać przekonani, że nic nie zostaje im odjęte i że to, co ulega zniszczeniu, wcale nie zostanie zniszczone – mówił prof. Andrzej Nowak, historyk z Instytutu Historii Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie, w debacie pod hasłem „Czyja będzie Polska…? i jaka ona będzie”.

W Warszawie trwa debata pod hasłem „Czyja będzie Polska…? i jaka ona będzie”.

Tematem wydarzenia jest funkcjonowanie naszej Ojczyzny. Wśród prelegentów znaleźli się m.in. europoseł Jacek Saryusz-Wolski, prof. Andrzej Nowak, poseł Antoni Macierewicz.

Prof. Andrzej Nowak podczas swojego wystąpienia poruszył kwestię konfliktów, które rozdzierają Polskę od wielu lat.

Obraz konwiktów rozdzierających Rzeczpospolitą odwołuje się do czegoś, co znamy. W momencie kiedy zdrajcy i towarzysze złodziei chcą stawać na czele państwa, to wtedy to, co wydaje nam się doświadczeniem naszych czasów, jest głęboko zakorzenione w ludzkiej naturze i historii. Formy tych zagrożeń zmieniają się i narastają poprzez wieki (…). Podziały występują wszędzie i w różnych epokach historycznych, ale podziały wykorzystywane z niezwykłą konsekwencją i wielopokoleniowym oraz dyplomatycznym doświadczeniem naszych sąsiadów tworzą niebezpiecznie narastającą dynamikę w naszej historii. Ona wiąże się z tym momentem, kiedy wspólnota Rzeczpospolitej pada pod ciosami, które zostały jej zadane w połowie XVII wieku. Dźwiga się z najwyższym trudem, ale jednocześnie doświadcza kryzysu wiary we własną siłę. Kryzys po potopie szwedzkim łączy się zarazem z poczuciem funkcjonowania na zewnątrz modelu, który jest lepszy od polskiego i do którego Polska nie dorasta. Wtedy rodzi się poczucie kompleksu, które partia francuska w jakiejś mierze zaczyna wnosić na teren elit Królestwa Polskiego– wskazał prof. Andrzej Nowak.

Historyk w swojej prelekcji wielokrotnie cytował Jana Olszewskiego, który mówił w odniesieniu do czasów, kiedy Polską rządziła radziecka Rosja. Były premier zauważał, że Polaków można było przerobić na ludzi radzieckich jedynie w momencie odebrania im polskości i niszczenia historii. W XXI wieku ponownie próbuje nam się odebrać naszą tożsamość, a odpowiadają za to rządzący.

Przerobić Polaków na ludzi radzieckich można było tylko w jeden sposób – trzeba było odebrać Polakom ich polskość, a więc zniszczyć ich historię, wyplenić ich obyczaje, zrujnować ich instytucje. Podejmując trud przerobienia Polaków na jeden z narodów radzieckich, liczono się prawdopodobnie z tym, że Polacy nie zechcą dobrowolnie zrezygnować ze swojej polskości. Eksterminacja tego wszystkiego, co konstytuowało polskość, Polaków, duchowość, obyczaj, historię, literaturę, musiała być przeprowadzona w pewien szczególny sposób. Ci, którzy mieli stać się świadkami, a zarazem ofiarami tego unicestwienia, musieli zostać przekonani, że nic nie zostaje im odjęte i że to, co ulega zniszczeniu, wcale nie zostanie zniszczone (…). To jest istota operacji, którą zaczęto wykonywać w Nowych Widnokręgach we Lwowie w 1939-1940 roku, potem w Moskwie, a którą kontynuuje się w roku 2024 za pomocą innych tytułów, już niekoniecznie i nie tylko z Moskwy sterowanych i sterujących świadomością głów z Gutaperki w III Rzeczpospolitej – stwierdził prelegent.

By ocalić Polskę, potrzebny jest głos sprzeciwu wobec tego, co się dzieje. Obecnie takim głosem mogą być drobni przedsiębiorcy.

Pozostają drobni przedsiębiorcy. Słyszę narzekania ludzi prowadzących swoje rozmaite biznesy, że Prawo i Sprawiedliwość w okresie swoich rządów niedostatecznie umiało przyciągnąć tę grupę, raczej odpychało ją rozmaitymi posunięciami. Na pewno nad tą grupą społeczną warto się zastanowić czy rzeczywiście nie powinniśmy stworzyć programu, czy partie, które chcą walczyć o uratowanie systemu demokratycznego w Polsce, nie powinny stworzyć skuteczniejszego programu ekonomicznego dla tej szerokiej grupy przedsiębiorczych Polaków, bo niewątpliwie partia obecnie rządząca żadnego programu dla nich nie przedstawia – powiedział historyk.

Jan Olszewski w swoich wypowiedziach przedstawił początki Platformy Obywatelskiej.

Jan Olszewski ciekawie i proroczo przedstawił początki Platformy Obywatelskiej. Mówił o ruchu zainicjowanym przez Andrzeja Olechowskiego, swojego byłego ministra, ale także o ruchu łączącym część środowisk Unii Wolności jako ruchu, który kontynuuje złą tradycję polskiej elity, czyli tradycję, w której elita ustawia się w roli wszechwiedzącego wychowawcy ciemnego narodu. Ciemny naród nie wie, elita wie, co jest dobre dla narodu i nawet wbrew narodowi zaimplantuje mu jakieś leczenie – akcentował prof. Andrzej Nowak.

radiomaryja.pl

drukuj