Prof. A. Jabłoński: Pozorna atrakcyjność zła zbiera swoje żniwo w świecie polityki. Nakręcana spirala ciągłego przekraczania granic przyzwoitości podważa wszelkie odniesienia do dobra wspólnego

Pozorna atrakcyjność zła swoje żniwo zbiera współcześnie w świecie polityki. Nakręcana spirala ciągłego przekraczania granic przyzwoitości podważa wszelkie odniesienia do dobra wspólnego, czyniąc roztropne jemu służenie działaniem naiwniaków politycznych. Nie daje ona bowiem gwarancji zdobycia i utrzymania władzy, która promuje tzw. wyraziste postacie i zachowania trudne do uznania za moralnie słuszne. Postacie te coraz mniej kojarzą się z mężami stanu, a ich zachowania z poczuciem odpowiedzialności za wspólnotę, a coraz częściej stają się figurami medialnymi, których popularność budowana jest na przekraczaniu norm i kontrowersyjnych gestach – mówił w swoim felietonie z cyklu „Myśląc Ojczyzna” na antenie Radia Maryja i TV Trwam prof. Arkadiusz Jabłoński, socjolog.

Prof. Arkadiusz Jabłoński zwrócił uwagę na niepokojące zjawisko w kulturze masowej, gdzie coraz częściej zło jest prezentowane jako atrakcyjniejsze niż dobro.

– Mózgi ludzkie mają w swojej warstwie biologicznej zaprogramowane reagowanie na silne bodźce. Agresja, dominacja czy ryzyko popełnienia czynu zakazanego mogą aktywować układ nagrody w mózgu, dając poczucie ekscytacji. Do tego dostosowywana jest narracja medialna, gloryfikująca antybohaterów lub złe postacie, przedstawiając je jako charyzmatyczne, złożone i fascynujące wobec naiwności i zwyczajności tych dobrych. Tych złych charakteryzuje bunt przeciwko wszelkim autorytetom, co interpretowane jest jako zdolność do oporu wobec sztywnych norm społecznych i moralnych – zwrócił uwagę socjolog.

Felietonista Radia Maryja podkreślił, że „pozorna atrakcyjność zła swoje żniwo zbiera współcześnie w świecie polityki”

– Różnego typu wpływowi influencerzy, pseudoekolodzy, aktywiści, głośni obrońcy takich czy innych spraw wykorzystywani są dzięki swoim akcjom do zdobywania popularności danej partii. Są potem szybko marginalizowani, ale ich styl działania zaczyna stanowić sedno aktywności politycznej. Uderza się w uznane autorytety, instytucje publiczne i podważa wszelkie tabu, budując w ten sposób logikę i technologię politycznej aktywności skierowanej do ludzi, ale przeciw dobru ludzi. Nakręcana spirala ciągłego przekraczania granic przyzwoitości podważa wszelkie odniesienia do dobra wspólnego, czyniąc roztropne jemu służenie działaniem naiwniaków politycznych. Nie daje ona bowiem gwarancji zdobycia i utrzymania władzy, która promuje tzw. wyraziste postacie i zachowania trudne do uznania za moralnie słuszne. Postacie te coraz mniej kojarzą się z mężami stanu, a ich zachowania z poczuciem odpowiedzialności za wspólnotę, a coraz częściej stają się figurami medialnymi, których popularność budowana jest na przekraczaniu norm i kontrowersyjnych gestach. Gdy granice tego, co uznawane za dopuszczalne, ulegają zatarciu, rośnie przyzwolenie na zachowania łamiące dotychczasowe standardy tego, co racjonalnie akceptowalne – podkreślał prof. Arkadiusz Jabłoński.

Socjolog zaznaczył, że atrakcyjność zła jest jednak powierzchowna i krótkotrwała.

– Dobro, choć mniej efektowne, wprowadza harmonię i warunki do realizacji długotrwałych celów – wskazał felietonista.

Prof. Arkadiusz Jabłoński dodał, że atrakcyjność zła tworzy warunki do unicestwiania wszystkiego, co służy życiu i jego rozwojowi.

– Mimo wysiłków sił ciemności, zło pozostaje bezsilne wobec stworzonego przez Boga porządku, nie mogąc poradzić sobie z wielkim światem. Może jednak zmieniać ludzki porządek w świat miły szatańskim zamysłom – podkreślił socjolog.

radiomaryja.pl

drukuj