Problemy i tarcia wewnętrzne w Prawie i Sprawiedliwości? Jarosław Kaczyński apeluje o jedność
Wciąż nie wiadomo, kto będzie kandydatem Prawa i Sprawiedliwości na premiera. Prezes partii, Jarosław Kaczyński, zaapelował w sobotę o jedność. Partia ma się teraz zmobilizować, by przejęć stery władzy w Polsce.
– Ja już we własnej głowie, czy tak jak to się też mówi, w sercu, w in-pektore wyboru dokonałem, ale oczywiście chcę go przedstawić jakiemuś dużemu zgromadzeniu partyjnemu – mówił Jarosław Kaczyński na antenie Radia Maryja.
Słowa podgrzały dyskusję o możliwych kandydatach. Sondażowym faworytem jest były premier, Mateusz Morawiecki. Jak się jednak okazuje, polityk i oddani mu partyjni koledzy mają kłopoty – o czym poinformował rzecznik PiS, Rafał Bochenek.
„Prezes Jarosław Kaczyński podjął decyzję o skierowaniu do partyjnej komisji etyki spraw następujących posłów: p. Mateusza Morawieckiego, p. Ireneusza Zyski i p. Mirosławy Stachowiak-Różeckiej” – wskazał Rafał Bochenek z PiS.
Do komisji etyki trafiła też sprawa europosła partii Patryka Jakiego, także potencjalnego kandydata na premiera. Powód to złamanie zakazu prezesa PiS, który zabronił wszczynania szkodliwych dla partii dyskusji. Patryk Jaki umieścił w internecie nagranie ze spotkania ze studentami, w którym mówi o zbyt uległej polityce byłego premiera wobec UE. Mateusz Morawiecki nie pozostał mu dłużny.
– Program SAFE proszę zobaczyć. My twardo mimo propagandy, tym razem twardo zachowujemy się tak, jak trzeba. Żadne sondaże, żaden szantaż finansowy na nas nie wpłynie. Jest kilku posłów u nas, którzy się zachowują inaczej, warto obserwować, którzy – powiedział Patryk Jaki, europoseł PiS.
„Skoro obecnie jesteś ekspertem i znasz remedium na każdy problem, to powiedz: jak poszła sztandarowa reforma sądownictwa?” – odpowiedział Mateusz Morawiecki, były premier.
Poseł PiS, Ireneusz Zyska, tłumaczył, że stanął w obronie Mateusza Morawieckiego. Oznajmił, iż nie spodziewa się, że komisja etyki podejmie decyzję o wydaleniu z partii.
– Mateusza Morawieckiego zawsze broniłem i będę bronił, bo to jest najlepszy premier w historii III RP. Niczego się nie obawiam – przekonywał poseł Ireneusz Zyska.
Anna Żukowska z Lewicy zauważyła, że były premier może stracić szansę na reelekcję.
– Myślę, że to jest operacja pod tytułem „Wypchnięcie frakcji Mateusza Morawieckiego z PiS” – zauważyła Anna Maria Żukowska z Lewicy.
Cała sytuację oceniają Polacy – mówił poseł Konfederacji, Witold Tumanowicz.
– Średnia sondażowa, którą obserwujemy, pokazuje, że PiS miałoby dużo mniej posłów, niż ma obecnie, więc mrzonki o posiadaniu samodzielnej większości są już nieaktualne – oznajmił poseł Witold Tumanowicz.
Według politologa, Andrzeja Maciejewskiego, potencjalnie rosną szanse innego możliwego kandydata – szefa Kancelarii Prezydenta RP, ministra Zbigniewa Boguckiego.
– Wskazałem pana Boguckiego jako najlepszego kandydata. Obawiam się jednak, że prezydent nie będzie skory oddać najlepszego urzędnika, szefa, który tutaj jest naprawdę sprawny w organizacji – powiedział Andrzej Maciejewski.
Sam minister Zbigniew Bogucki niczego nie potwierdził.
– Jestem i pozostaję szefem kancelarii prezydenta – skwitował polityk.
W piątek szef Kancelarii Prezydenta RP pojawił się w Sejmie. W nieoczekiwany sposób został powitany przez marszałka Sejmu, Włodzimierza Czarzastego.
– Będzie pan premierem, panie ministrze – stwierdził marszałek Włodzimierz Czarzasty.
– Dziękuję za tę wróżbę. Mi wystarczy, że premier będzie z prawicy, z PiS – odpowiedział krótko minister Zbigniew Bogucki.
Marszałek W. Czarzasty wbił szpilkę w rządową koalicję i premiera Donalda Tuska – zauważył prezydencki doradca, Wojciech Kolarski.
– Znak, że nawet marszałek Czarzasty, przedstawiciel Lewicy, nie wierzy w sukces w 2027 roku jego partii i koalicji rządzącej – podsumował Wojciech Kolarski.
Do wyborów parlamentarnych pozostało półtora roku.
TV Trwam News




