fot. Robert Sobkowicz/Nasz Dziennik

Problem z dostępem do leków przeciwzakrzepowych

W aptekach nadal brakuje ważnych dla życia leków. Brakuje przede wszystkim leku przeciwzakrzepowego produkowanego przez francuską firmę Clexane. Farmaceuci skarżą się, że dostęp do tego leku jest ograniczony. Zamówić można tylko jedno opakowanie na tydzień.

Mariusz Politowicz, farmaceuta z Pleszewa, od dawna ma problemy z regularnym sprowadzaniem leku przeciwzakrzepowego Clexane. Braki występują także u innych farmaceutów.

Oto kilka przykładowych e-maili aptekarzy skarżących się na francuską firmę Sanofi, producenta leku Clexane.

E-mail z 28 kwietnia:W dniu dzisiejszym przed chwilą infolinia Sanofi odmówiła mi realizacji zamówienia na Clexane(…) To chora sytuacja. Problem powtarza się przy każdym zamówieniu.”

E-mail z 28 kwietnia:  „Chciałam złożyć zawiadomienie o problemach w zdobyciu leku Clexane(…) Firma Sanofi poinformowała mnie, że w tym miesiącu limit na rejon, w którym znajduje się moja apteka, został przekroczony, a o lek mogę pytać dopiero od maja”.

Email z 28 kwietnia: „Mam oczekujące recepty dla pacjentów poddawanych dializie, a Sanofi odmawia realizacji. Jak ja mam odesłać pacjenta???”.

– Producent na swojej stronie informuje, że będzie wydawał po jednym opakowaniu z każdej dawki raz w tygodniu dla każdej apteki. Co ma zrobić farmaceuta, kiedy na recepcie mogą być 3, a nawet 6 opakowań – mówi Mariusz Politowicz.

Największe problemy z dostępem do leku były w sierpniu. Wówczas producent zadecydował o zamknięciu tak zwanego kanału interwencyjnego. Aptekarze przecierali oczy ze zdumienia, bo tysiące polskich aptek z dnia na dzień zostało odciętych od jedynego źródła leku ratującego życie.

– Na moje pismo odpowiedziała rzeczniczka Sanofi wskazując, że cały czas dostarczają o wiele większe ilości preparatu niż są zobowiązani – mówi dr Stefan Piechocki, wojewódzki konsultant w dziedzinie farmacji aptecznej.

Gdzie są te leki? Dlaczego tak wielu aptekarzy narzeka na praktyki stosowane przez producenta leku Clexane? Co musi się stać, żeby firma zaczęła dostarczać większe ilości preparatu? – pytają farmaceuci.

Tymczasem na stronie internetowej producenta leku czytamy:

Wprowadziliśmy zasadę zapewnienia każdej aptece (…) zakupu maksymalnie 1 opakowania produktu leczniczego Clexane na tydzień. (…) Każde zamówienie przekraczające liczbę 1 opakowania (…) będzie automatycznie redukowane i realizowane wyłącznie w zakresie 1 opakowania”.

– Uważam, że jest to skandaliczne zachowanie, gdyż lekarz zalecając preparat wypisuje niejednokrotnie ilość wystarczającą na 2 tygodnie, na miesiąc kuracji i ten sposób dystrybucji nie jest uczciwy w stosunku do pacjenta i do aptekarza – dodaje Jarosław Tuzikiewicz z Okręgowej Rady Aptekarskiej w Kaliszu.

Tymczasem okazuje się, że w obronę firmy Sanofi zaangażował się sam wiceminister zdrowia Igor Radziewicz-Winnicki. Po tym, jak Główny Inspektorat Farmaceutyczny zakazał  prowadzenia hurtowni francuskiej firmie Winnicki stanął po stronie koncernu. Swoją decyzję tłumaczył tym, że działa w interesie pacjentów i nie chce dopuścić do tragedii. Francuska firma dostarcza bowiem leki ratujące życie blisko 800 szpitalom w Polsce.

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj