fot. PAP/Radek Pietruszka

PO po wyborczej porażce usiłuje ratować swoją pozycję

Platforma Obywatelska, w ramach kampanii parlamentarnej, zapowiada nowe otwarcie na ludzi młodych i problemy wsi. Pomysły na pozyskanie wyborców omawiano wczoraj na wyjazdowym klubie PO.

Według polityków PO, „ścinania głów nie było”, a premier Ewa Kopacz miała „bojowe” i motywujące wystąpienie.

Premier przedstawiła pewne plany na przyszłość, które mają być omówione szczegółowo podczas najbliższej konwencji programowej, 20 czerwca.

Kopacz miała apelować o lojalność, jedność i mobilizację przed wyborami parlamentarnymi. Ma nie tolerować wewnętrznej opozycji.

PO jest partią władzy, która stanowiła polityczną osłonę dla pasożytniczych grup interesów okradających Polskę na wielu polach – stwierdza prof. Andrzej Zybertowicz. Socjolog dodał, że trzeba mieć nadzieję, że Polacy nie dadzą się znów oszukać.

– PO może próbować tylko zastosować nowe techniki marketingowe docierania do młodych ludzi, np. w internecie, natomiast nie jest zdolna do unowocześniania Polski, ponieważ jest głęboko przeżarta korupcją i manipulacyjnym podejściem do wyborów. Platforma może próbować uruchamiać w przyspieszonym tempie jakieś programy wspierające warunki startu młodych ludzi, ale to pod rządami PO powstała tkanka rynkowa, na którą ci młodzi ludzie nie mogą wejść, bo dostęp np. do funduszy unijnych, regulują między sobą okrzepłe grupy interesów – stwierdza prof. Andrzej Zybertowicz.

Kopacz wkrótce ma ogłosić nazwisko szefa kampanii w wyborach parlamentarnych. W tym kontekście najczęściej padały nazwiska: byłego posła i eurodeputowanego PO Sławomira Nitrasa oraz wiceszefa MSZ ds. europejskich Rafała Trzaskowskiego.

PO ma wzywać do wzięcia udziału w zaplanowanym na 6 września referendum, m.in. w sprawie JOW-ów.

RIRM

drukuj