Priorytety nowego ministra rolnictwa
Nowe przetargi na państwową ziemię rolną, zablokowanie umowy z krajami Mercosuru, czy odbudowanie pogłowia trzody chlewnej – to priorytety nowego ministra rolnictwa, Stefana Krajewskiego.
Po długich namowach rolników, nowy minister rolnictwa i rozwoju wsi wstrzymuje przetargi na państwową ziemię. Stefan Krajewski chce podjąć ostateczną decyzję po konsultacjach ze środowiskami rolniczymi.
– Blokuję to nie na stałe, ale na chwilę chcę zawiesić to postępowanie, wstrzymać, żeby przyjrzeć się tym wszystkim zagrożeniom – wyjaśnił nowy minister rolnictwa.
Państwową ziemią rolną zarządzają Krajowe Ośrodki Wparcia Rolnictwa. To one decydują o warunkach przetargów i do kogo ostatecznie trafi ziemia. Obecne warunki dzierżawy są ustawione pod duże zagraniczne koncerny, ze szkodą dla lokalnych gospodarzy – wskazał Tomasz Ognisty z Rolniczej „Solidarności”.
– Mówimy pierwsze „sprawdzam” i minister Krajewski może to zatrzymać, jeśli ma jakąkolwiek sprawczość. Jeśli tego nie zrobi, widzimy, że będzie ciągłość polityki taka, jak była u poprzednika – zaznaczył Tomasz Ognisty.
Jednym z priorytetów nowego szefa resortu rolnictwa ma być też odbudowa pogłowia trzody chlewnej w kraju, którą zaniedbywano od kilkunastu lat.
– Rozmawiamy z ministrem finansów, żeby zabezpieczyć odpowiednie środki na odbudowę pogłowia trzody, która jest dzisiaj niska – zapewnił Stefan Krajewski.
Żeby przywrócić ten sektor rolnictwa, muszą nastąpić trzy rzeczy: efektywne zwalczanie wirusa ASF-u, odbudowa pogłowia loch i sprzedaży tucznika po uczciwej cenie dla producenta – wskazała dyrektor Instytutu Gospodarki Rolnej Monika Przeworska i dodała, że jest na to szansa, bo nadal posiadamy potencjał produkcyjny.
– Mamy know-how, mamy chlewnie, które obecnie stoją puste, mamy dobrą produkcję roślinną. Jesteśmy obecnie, jako niegdyś ogromny producent, w momencie, kiedy my do Polski importujemy mięso wieprzowe, więc to jest jakaś totalna aberracja – zwróciła uwagę Monika Przeworska.
Z kolei prezes Lubelskiej Izby Rolniczej, Gustaw Jędrejek, wymienia kilka innych palących problemów, którym musi sprostać nowy minister rolnictwa. To kwestie związane chociażby z wystąpieniem licznych podtopień w ostatnim dniach.
– Ubezpieczenia, rozwiązania kompleksowe, szkody klęskowe, sprawy uregulowania w ARiMR – wyliczał Gustaw Jędrejek.
Próby rozwiązywania wewnętrznych problemów mogą okazać się daremne przy dużych zagrożeniach zewnętrznych. W Brukseli Kijów kończy ustalanie nowej umowy handlowej z UE. Zalew ukraińskich produktów rolnych może zatopić polskich gospodarzy. Z drugiej strony europejskie rolnictwo może zostać zniszczone przez towary z krajów Mercosuru. Minister Krajewski, podobnie jak jego poprzednik, cały czas mówi o próbach stworzenia mniejszości blokującej w UE.
– Z Francją od początku najłatwiej nam się rozmawia, ale też będziemy starali się rozmawiać z Austrią, z Włochami, z Belgią, tam, gdzie te sygnały płyną – zaznaczył Stefan Krajewski.
Od pół roku, przy okazji polskiej prezydencji w UE, rząd Donalda Tuska nie zrobił nic, by taką koalicję stworzyć. Dlatego były minister rolnictwa, Robert Telus z PiS, ocenił, że być może minister Krajewski ma dobre intencje, ale do bycia skutecznym potrzebne jest przyzwolenie premiera.
– Dziś nie będę krytykował. Jestem na razie od tego daleki. Czy jestem sceptyczny? Boję się ciągle o jedno – czy ministrowi Krajewskiemu pozwoli na to wszystko Donald Tusk? – wskazał Robert Telus.
Stefan Krajewski zajął stanowisko po zdymisjonowanym Czesławie Siekierskim.
TV Trwam News




