fot. PAP/Radek Pietruszka

Prezydent w ogniu krytyki opozycji po podpisaniu ustaw sądowych

Prezydent Andrzej Duda podpisał nowelizację ustaw sądowych. W myśl nowych przepisów, żaden sędzia nie może podważać statusu innego sędziego powołanego przez prezydenta, a rekomendowanego przez nową Krajową Radę Sądownictwa.

Jeszcze przed podpisaniem ustawy Andrzej Duda spotkał się z przedstawicielami wszystkich klubów parlamentarnych. I wtedy z ust polityków opozycji padały hasła o wecie. Dlatego taka, a nie inna reakcja na podpisanie ustaw sądowych przez prezydenta nikogo nie dziwi.

Prezydenta krytykował przewodniczący PO Borys Budka.

Małgorzata Kidawa-Błońska.

I prezes PSL-u Władysław Kosiniak-Kamysz.

Sam prezydent widział sens tych regulacji, które zaproponowało PiS – powiedział jego rzecznik Błażej Spychalski.

– Pan prezydent przychylił się do głosu tych osób, które twierdzą, że te przepisy, jakie zostały w ostatnim czasie uchwalone przez parlament, powinny być elementem polskiego wymiaru sprawiedliwości. I stąd taka decyzja, decyzja podjęta po szerokich konsultacjach, także z częścią opozycyjną polskiego parlamentu; konsultacjach z doradcami pana prezydenta – wskazał.

W myśl nowych przepisów żaden sędzia nie może podważać, czy inny sędzia został prawidłowo powołany czy nie. Sędziowie nie mogą prowadzić też żadnej działalności publicznej, jeśli nie da się jej pogodzić z zasadami niezależności i niezawisłości.

– Ta ustawa jest reakcją na działania części środowiska sędziowskiego, najbardziej upolitycznionej części środowiska sędziowskiego, która – jak sądzę – widząc porażkę w wyborach parlamentarnych opcji, której kibicowała przez ostatnie dwa, trzy lata, postanowiła postawić na taki proces anarchizowania wymiaru sprawiedliwości – mówił europoseł PiS Adam Bielan.

Na antenie Telewizji Trwam europoseł Adam Bielan przekonywał, że działania części środowiska sędziowskiego mają za zadanie wpłynąć na wyniki najbliższych wyborów prezydenckich. W tle całego sporu toczy się też walka o wybór pierwszego prezesa Sądu Najwyższego. Stąd zapisy w ustawie o sądach, które m.in. pozwalają, by kandydata na stanowisko Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego mógł zgłosić każdy sędzia Sądu Najwyższego.

TV Trwam News

drukuj