PAP/Grzegorz Momot

Prezydent RP otrzymał nagrodę Człowieka Roku 2019 „Tygodnika Solidarność”

Idea solidarności polega na tym, aby bronić praw pracowniczych z pożytkiem dla budowy systemu społecznej gospodarki rynkowej; wziąłem to sobie do serca i stąd moja dobra współpraca z „Solidarnością” – mówił we wtorek prezydent Andrzej Duda, odbierając nagrodę Człowieka Roku 2019 „Tygodnika Solidarność”.

W gali, która odbyła się w hotelu „Hyrny” w Zakopanem, prezydentowi towarzyszyła żona Agata Kornhauser-Duda.

„To jest wyjątkowe wyróżnienie, że właśnie +Tygodnik Solidarność+ – pismo tak bliskie sercu mojego prezydenta Lecha Kaczyńskiego, przyznaje mi tę wyjątkową nagrodę” – powiedział Andrzej Duda.

Dziękował za słowa, że jest prezydentem przyjaznym pracownikom.

„To jest dla mnie w pewnym sensie świadectwo, że dobrze zrealizowałem także testament polityczny prezydenta Lecha Kaczyńskiego” – podkreślił.

Jak mówił, ma szczęście, że przez pięć lat prezydentury współpracował z rządem, który rozumiał „Solidarność” i jej rolę.

Andrzej Duda powiedział, że jego rozmowy z przewodniczącym Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność” Piotrem Dudą były kontynuacją rozmów z jego własnym ojcem, członkiem „Solidarności” oraz z prezydentem Lechem Kaczyńskim.

„To jest ruch tak masowy, tak wielki, że nie ma tam żadnych drobnych interesików. (…) +Solidarność+ nie chce nigdy doprowadzić do tego, żeby przedsiębiorcy upadali, żeby zakłady pracy były likwidowane” – mówił prezydent.

Jak przyznał, rozmowy z przewodniczącym NSZZ „S” – często były twarde, ale oparte na zaufaniu i „głębokim przekonaniu, że wszyscy chcemy dobrze dla Polski”.

„Idea solidarności polega na tym, by bronić praw pracowniczych w taki sposób, żeby działo się to z pożytkiem dla budowy systemu społecznej gospodarki rynkowej. Ja wziąłem sobie to do serca i dlatego myślę, że moja współpraca z +Solidarnością+ tak dobrze się układała” – powiedział prezydent.

Andrzej Duda mówił, że zbliżające się wybory, to historyczna szansa, żeby wyprowadzić Polskę na tory rozwoju, na jakim powinna się znajdować; jak zaznaczył, tego wszystkiego, co udało się osiągnąć w Polsce, nie byłoby, gdyby nie „Solidarność”.

Przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność” Piotr Duda przypomniał, że uroczystość wręczenia tytułu „Człowieka roku” była planowana na 26 marca, ale ze względu na pandemię koronawirusa została przełożona. Dodał, że po raz pierwszy otrzymuje go urzędujący prezydent i jest to wyróżnienie nie za rok 2019, ale za całokształt współpracy przez ostatnie pięć lat.

Ocenił, że niektórzy kandydaci na urząd prezydenta nie są wiarygodni, „mają totalną amnezję, nie pamiętają, czy byli posłami, jak głosowali w Sejmie”. Szef „S” przypominał o podwyższeniu wieku emerytalnego przez rząd PO-PSL.

„I pan kandydat (KO, Rafał) Trzaskowski od tego nie ucieknie, bo on ma w DNA Platformę Obywatelską. Jest zatwardziałym liberałem” – podkreślił szef „S”.

Wezwał Trzaskowskiego, by przyznał, że podniesie wiek emerytalny – jeśli zostanie prezydentem. Krytykował również ministra pracy i polityki społecznej w rządzie PO-PSL, a obecnie kandydata na prezydenta Władysława Kosiniaka-Kamysza.

Piotr Duda wezwał wszystkich członków „Solidarności” oraz blisko 16 mln polskich pracowników, aby poszli zagłosować za „lepszą Polską i lepszymi rozwiązaniami dla polskich pracowników”, jeśli nie chcą m.in. podniesienia wieku emerytalnego i liberalizacji handlu.

„Panie prezydencie, drogi Andrzeju, wygraj te wybory dla pracowników, dla Solidarności, naszej ukochanej Ojczyzny, a Solidarność ci w tym pomoże” – zwrócił się do Andrzeja Dudy.

Szef „S” przekazał prezydentowi – który udaje się w podróż do USA – logo związku, prosząc, aby podarował je prezydentowi USA Donaldowi Trumpowi w podziękowaniu za działania prezydenta Ronalda Reagana.

Zastępca przewodniczącego NSZZ „Solidarność” Tadeusz Majchrowicz mówił podczas gali, że Andrzej Duda zerwał z polityką systematycznego ograniczania praw pracowniczych i związkowych, jaka – jego zdaniem – dominowała przez ostatnie dziesięciolecia. Wśród jego zasług wymienił m.in.: obniżenie wieku emerytalnego, ograniczenie handlu w niedziele, wzrost płacy minimalnej i ustanowienie minimalnej stawki godzinowej, klauzule społeczne w zamówieniach publicznych, lepszą ochronę przed zwolnieniami kobiet w ciąży, lepsze warunki zatrudnienia dla młodych pracowników i pracujących na czas określony, dbałość o dialog społeczny oraz znaczące podwyżki kwoty wolnej od podatku dla najuboższych.

Redaktor naczelny „Tygodnika Solidarność” Michał Ossowski przywołał podczas gali postać prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który – jak podkreślił – do końca był przyjacielem „Solidarności”.

„Symboliczną kontynuacją tej przyjaźni jest kadencja prezydenta RP Andrzeja Dudy, który jak sam często twierdzi jest politycznym wychowankiem prezydenta Lecha Kaczyńskiego” – zaznaczył.

Tytuły „Człowieka Roku” przyznawane przez „Tygodnik Solidarność” otrzymały do tej pory 22 osoby, m.in.: Lech Kaczyński, Jerzy Buzek, Waldemar Łysiak, kard. Stanisław Dziwisz, ks. abp Sławoj Leszek Głódź, Marianna Popiełuszko – matka ks. Jerzego Popiełuszki i Krzysztof Szwagrzyk.

PAP

drukuj