Prezes PLL LOT: CPK może być projektem przynoszącym korzyści pokoleniom Polaków

Jeśli dobrze zaprojektujemy Centralny Port Komunikacyjny i zrobimy go w oszczędny sposób, rozsądnie, to ten projekt będzie „kurą znoszącą złote jaja” wielu pokoleniom Polaków w przyszłości – powiedział prezes PLL LOT Rafał Milczarski.

Prezes LOT-u był gościem panelu, który odbył się w ramach trwającego w podrzeszowskiej Jasionce (Podkarpackie) Kongresu 60 milionów – Globalnego Zjazdu Polonii.

Rafał Milczarski powiedział, że według założeń, pierwsze samoloty mają wylądować i wystartować z CPK pod koniec 2027 roku.

„Takie zobowiązanie złożył wiceminister infrastruktury, pełnomocnik rządu ds. CPK Mikołaj Wild” – przypomniał.

Zdaniem prezesa LOT-u, lotnisko, które powstanie w ramach CPK, całkowicie zmieni branżę lotniczą w Europie Środkowo-Wschodniej.

„Na takie projekty po angielsku mówi się <<game-changer>>” – dodał.

W ocenie Rafała Milczarskiego przy projektowaniu CPK po raz pierwszy zdefiniowano szanse wynikające z naszego położenia geograficznego i próbuje się te szanse zrealizować.

„Geograficzne położenie pod względem lotniska mamy fenomenalne. W zasadzie możemy kierować całym ruchem z Europy na Wschód. Jesteśmy niezwykle silni również na ruchu transatlantyckim i mamy bardzo naturalne połączenia ze Stanami Zjednoczonymi, dzięki naszej Polonii” – mówił.

Rafał Milczarski zwrócił uwagę, że CPK musi być portem intermodalnym.

„Dlatego mówi się Centralny Port Komunikacyjny, a nie Centralny Port Lotniczy. Będzie to też centralny dworzec kolejowy dla Polski, który będzie umożliwiał przesiadanie się i skróci podróże do wielu miast w Polsce. Jednocześnie w pobliżu CPK będzie musiał powstać bardzo profesjonalny terminal kolejowy – intermodalny dla kontenerów, bo będziemy potrzebowali zapewnić sobie najszybsze możliwe połączenia logistyczne z różnymi miejscami w Polsce i Europie” – powiedział.

Zdaniem szefa narodowego przewoźnika, dlatego bardzo ważne jest, aby budowa portu była dobrze i mądrze zaplanowana.

„Jeśli to dobrze zaprojektujemy i zrobimy to dobrze, funkcjonalnie, w oszczędny sposób, rozsądnie, w budżecie, to ten projekt będzie <<kurą znoszącą złote jaja>> wielu pokoleniom Polaków w przyszłości. Widzę gigantyczny potencjał tego projektu” – podkreślił Rafał Milczarski.

Centralny Port Komunikacyjny ma być usytuowany między Łodzią a Warszawą. Na jego lokalizację wskazywano Stanisławów w gminie Baranów, koło Grodziska Mazowieckiego.

Nowe lotnisko ma być jednym z największych przesiadkowych portów lotniczych w Europie. Po pierwszym etapie budowy ma obsługiwać do 45 mln pasażerów rocznie. Docelowo lotnisko będzie mogło być rozbudowane do ok. 100 milionów. Lotnisko ma powstać na ok. 3 tys. ha gruntów. Obiekt wraz z towarzyszącą infrastrukturą drogową i kolejową ma kosztować ok. 30-35 mld złotych. Do końca 2019 r. mają się zakończyć prace przygotowawcze, a sam port powinien być zbudowany do końca 2027 roku.

Budowa nowego portu jest konieczna, w związku z tym, że warszawskie Lotnisko Chopina nie może pełnić funkcji dużego portu przesiadkowego. Przepustowość lotniska w Warszawie jest na wyczerpaniu i w związku z dynamicznie rosnącym ruchem lotniczym w regionie, w następnych latach nie będzie w stanie go obsłużyć. W 2017 r. port obsłużył 15,72 mln pasażerów, o 22 proc. więcej niż w 2016 roku. W pierwszym półroczu tego roku port obsłużył ok. 8 mln pasażerów.

PAP/RIRM

drukuj