fot. PAP/Tomasz Gzell

Prezes J. Przyłębska nie wzięła udziału w dyskusji o informacji TK

Prezes Trybunału Konstytucyjnego, Julia Przyłębska, nie wzięła udziału w posiedzeniu sejmowych komisji, które debatowały nad informacją o działalności sądu konstytucyjnego za 2019 rok. Doszło do ostrej wymiany zdań między politykami opozycji i obozu rządzącego.

W 2019 roku Trybunał Konstytucyjny podjął łącznie 31 wyroków. W 74 proc. spraw sędziowie podzielili zastrzeżenia strony, która zgłaszała niezgodność określonego przepisu z konstytucją. W poniedziałek ze sprawozdaniem z działalności Trybunału zapoznały się sejmowe komisje. W posiedzeniu nie wzięła jednak udziału prezes Julia Przyłębska.

– Z dzisiejszych doniesień prasowych wynika, że pani prezes Julia Przyłębska postanowiła ukarać nas jako Sejm swoją nieobecnością, co nie powinno się absolutnie zdarzyć – powiedziała poseł Hanna Gill-Piątek z Polski 2050.

Do sejmowych komisji trafiła informacja z postaci pisemnej z Trybunału Konstytucyjnego. Politycy Prawa i Sprawiedliwości przekonywali, że nie ma obowiązku, by prezes Julia Przyłębska osobiście stawiła się na posiedzeniu. Postawy prezes Trybunału broniła poseł Anna Milczanowska.

– To, co się działo – hejt, jaki ją spotykał, obraza ze strony posłów, zniewagi pani prezes i całego TK – jest po prostu skandalem – wskazała poseł PiS Anna Milczanowska.

Za wygraną nie dawała Kamila Gasiuk-Pihowicz z Koalicji Obywatelskiej.

– Gdyby panią Przyłębską wezwał np. pan Kaczyński, to nawet w środku nocy zjawiłaby się na Żoliborzu – mówiła poseł Kamila Gasiuk-Pihowicz.

Te słowa dla przewodniczącego komisji sprawiedliwości, Marka Asta, były przekroczeniem granicy dobrego smaku.

– Dajemy próbkę tego, co działoby się, gdyby pani prezes TK pojawiła się na dzisiejszym posiedzeniu – zaznaczył poseł Marek Ast.

Politycy opozycji przekonywali, że nieobecność prezes Julii Przyłębskiej obniża autorytet Trybunału. Do podobnej sytuacji doszło rok temu. Wtedy w piśmie, jakie wyszło z sądu konstytucyjnego, padło uzasadnienie, że opozycja podważa konstytucyjną pozycję Trybunału.

TV Trwam News

drukuj