fot. PAP/Grzegorz Momot

Premier M. Morawiecki: Służba zdrowia jest wielkim wyzwaniem dla państwa polskiego; podjęliśmy rękawicę

Służba zdrowia jest dla państwa wielkim wyzwaniem; my tę rękawicę podjęliśmy – służba zdrowia jest i będzie dla nas priorytetem – podkreślił w środę w Krynicy Zdroju premier Mateusz Morawiecki. Dodał, że rząd zwiększa nakłady na służbę zdrowia oraz dąży do jej unowocześnienia.

Szef rządu uczestniczy w środę w Forum Ekonomiczne do Krynicy-Zdroju, gdzie zaplanowany jest jego udział w trzech panelach dyskusyjnych, spotkanie z premierem Litwy Sauliusem Skvernelisem oraz udział w uroczystości rozdania nagród XXVIII Forum Ekonomicznego.

Podczas panelu „Inwestycje w zdrowie a gospodarka zdrowia – wyzwania zdrowotne państwa w kontekście rozwoju gospodarczego” Mateusz Morawiecki podkreślał, że służba zdrowia jest „wielkim wyzwaniem” dla państwa polskiego, dla budżetu państwa i dla każdej formacji politycznej.

„My tę rękawicę podjęliśmy bardzo odważnie (…). Służba zdrowia jest i będzie dla nas priorytetem” – oświadczył premier.

Mateusz Morawiecki wskazał, że za obecnego rządu zdecydowano się „na wpisanie (…) minimalnego procenta PKB wydatkowanego na służbę zdrowia”.

„To zmiana rewolucyjna” – ocenił. Zwrócił uwagę, że jeszcze trzy lata temu na służbę zdrowia wydatkowane było niespełna 4 proc. PKB; w 2019 r. na ten cel przeznaczone zostanie 4,86 proc. PKB.

Szef rządu zwrócił uwagę, że po 1989 r. nawet od 20 do 30 tys. lekarzy opuściło Polskę.

„Popatrzmy na to od strony rachunku ekonomicznego – żeby wykształcić lekarza różnych specjalizacji państwo ponosi koszt od 500 tys. zł do miliona zł (…). 30 tys., czy 25 tys. lekarzy, jak pomnożymy przez milion, to wychodzi 25 mld zł. To oznacza, że Polska, kraj na dorobku, sfinansowała służbę zdrowia bogatym krajom” – zauważył premier.

Zaznaczył, że rząd PiS, aby zacząć to zmieniać, przystąpił, jako pierwszy do „podstawowego, żmudnego, pozytywistycznego planu”. Mateusz Morawiecki jako przykład podał m.in. to, że jeszcze trzy-cztery lata temu w systemie stacjonarnym kształciło się na uczelniach medycznych 3 tys. studentów. Podkreślił, że obecnie jest to 4,7 tys. studentów.

Premier zaznaczył, że „nie jest tak, że tylko w Polsce mamy inne wyobrażenie o służbie zdrowia, jak ona powinna wyglądać względem rzeczywistości, która jest”.

„Teraz, kiedy Polacy dość często i szeroko podróżują po Europie, a nawet tam znajdują swój nowy dom, zdobywamy nowe doświadczenia” – wskazał premier. Według niego, każdy kraj szuka swojego „optymalnego modelu” dla służby zdrowia.

„Tak robimy również my, gdzie skonfrontowani jesteśmy z szeregiem bardzo wielu, poważnych problemów – od samego początku” – podkreślił Morawiecki.

Szef rządu zapewnił ponadto, że służba zdrowia jest traktowana jako ważny sektor gospodarki.

„Traktujemy służbę zdrowia jako niezwykle ważny sektor gospodarki narodowej, a także +koło zamachowe+ gospodarki w wielu obszarach; zwłaszcza w obszarach innowacyjnych” – powiedział.

Przypomniał, że w polskiej służbie zdrowia wkrótce zostanie uruchomionych „szereg programów”, których celem jest m.in. jej unowocześnienie.

„Od grudnia będą wystawiane elektronicznie recepty, czyli e-recepty, a wkrótce potem elektroniczne zwolnienia, skierowania. Wszystko po to, żeby identyfikacja pacjenta była lepsza, żeby unikać nieprawidłowości, różnego rodzaju nadużyć” – mówił.

„W przyszłym roku, przy wydatkach na publiczną służbę zdrowia blisko 100 mld złotych, mówimy o stratach rzędu kilku do kilkunastu mld złotych i za to się również zabieramy” – oświadczył. Mateusz Morawiecki zapowiedział, że środki zaoszczędzone na ograniczeniu tych strat zostaną przeznaczone m.in. na „skracanie kolejek oraz optymalizację procesu przyjmowania pacjentów”.

Szef rządu podkreślił, że w ubiegłym roku na zakupy sprzętu medycznego rząd przeznaczył najwięcej od 30 lat. Dodał, że było to też możliwe dzięki uszczelnieniu ściągalności podatku VAT. Jak dodał, „elektronizacja i profesjonalizacja” służby zdrowia „to krok w kierunku jej unowocześnienia”.

„Przede wszystkim patrzymy przez pryzmat pacjenta” – oświadczył.

Premier mówił też o planach swojego rządu dotyczących rozwoju służby zdrowia oraz przekonywał, że nakłady na służbę zdrowia wciąż rosną i będą przez najbliższe kilka lat zdecydowanie wyższe niż w wielu innych obszarach.

Według Mateusza Morawieckiego zmiany, które następują w społeczeństwie, pociągają za sobą konieczność tworzenia zupełnie nowych dziedzin medycyny. Stąd – jak dodał – decyzja ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego o powołaniu Agencji Badań Medycznych.

Premier opowiedział też anegdotę o gen. Bolesławie Wieniawie-Długoszowskim, który po kryzysie przysięgowym został zdegradowany do stopnia szeregowca i wcielony do armii Austro-Węgier.

„A ze względu na to, że był lekarzem, to zrobiono z niego, gdzieś pod Cieszynem, czy w Cieszynie ordynatora oddziału chorób wewnętrznych” – powiedział premier.

Pytany skąd biorą się jego sukcesy medyczne, Wieniawa-Długoszowski – jak relacjonował Morawiecki – miał odpowiedzieć, że „wszystkim pacjentom, którzy się czuli nie najlepiej od pępka w górę aplikował aspirynę, a od pępka w dół rycynę”.

„My dzisiaj służbę zdrowia mamy w dużo bardziej zaawansowanym stanie” – podkreślił szef rządu.

Swoje wystąpienie premier zakończył obietnicą podniesienia służby zdrowia na wyższy poziom.

„Na pewno bardzo wiele jest jeszcze do zrobienia przed nami, ale zaangażowanie dodatkowych środków i optymalizacja tych procesów jest tym, co powinno pokazać ludziom, rok po roku, że zmieniamy system na lepsze” – zaznaczył Mateusz Morawiecki.

W połowie lipca minister zdrowia Łukasz Szumowski poinformował, że projekt ustawy powołującej Agencję Badań Medycznych (ABM) będzie gotowy po wakacjach i trafi do konsultacji. Agencja ma być wzorowana na brytyjskiej Medical Research Council. Ma mieć trzy piony. Pierwszy będzie zajmował się przyznawaniem grantów dla naukowców na realizację projektów badawczych. Drugi ma realizować badania naukowe zlecane przez administrację. W gestii trzeciego pionu ABM byłaby realizacja badań własnych Agencji.

XXVIII Forum Ekonomiczne w Krynicy Zdroju rozpoczęło się we wtorek i potrwa do czwartku. W tym czasie odbędzie się sześć sesji plenarnych, na które składa się 180 paneli, wykładów, warsztatów, prezentacji regionalnych i narodowych, podczas których poruszane są najważniejsze problemy regionu Europy Środkowo-Wschodniej. Obok kwestii politycznych i gospodarczych wiele miejsca poświęcone jest ochronie zdrowia, innowacjom, bezpieczeństwu, biznesowi, kulturze i mediom.

PAP/RIRM/TV Trwam News

drukuj