fot. PAP/Radek Pietruszka

Premier Kopacz wycofuje się z pytania o podatki w referendum

Premier Ewa Kopacz uważa, że ewentualne pytanie w referendum dotyczące podatków może być bezprzedmiotowe. Chodzi o kwestie rozstrzygania wątpliwości na korzyść podatnika.

Wczoraj Sejm uchwalił nowelizację ordynacji podatkowej w tej sprawie. Tymczasem zgodnie z decyzją prezydenta Bronisława Komarowskiego we wrześniowym referendum Polscy mają zdecydować, m.in., czy są za wprowadzeniem zasady ogólnej rozstrzygania wątpliwości, co do wykładni przepisów prawa podatkowego na korzyść podatnika.

Premier stwierdziła, że jeśli, po decyzji Sejmu, teraz Senat przyjmie ustawę, a prezydent ją podpisze wówczas będzie ono bezcelowe.

Poseł Marek Suski z PiS mówi, że od początku pomysł PO o dopisaniu do referendum pytania w sprawie ordynacji podatkowej było skazane na niepowodzenie.

Zasadą prawa jest rozstrzyganie w przypadku wątpliwości na korzyść osoby, co to której prowadzone jest postępowanie. To pytanie jest zupełnie niewłaściwe. Wymyślenie go w referendum miało chyba na celu tylko przysporzenie popularności prezydentowi. Był to element kampanii wyborczej, a tak naprawdę całe to referendum jest jedną wielką hucpą polityczną. Wyrażona przez panią premier opinia świadczy tylko o tym, że przyznaje ona rację, iż te pytania są zupełnie bezsensowne. Całe to referendum jest niepotrzebnym wydawaniem 100 mln zł – zaznaczył poseł Marek Suski.

Uchwalona wczoraj przez Sejm nowelizacja miałaby wejść w życie od pierwszego stycznia przyszłego roku.

RIRM

drukuj