fot. PAP/EPA

Premier Izraela zgłosił prezydenta USA do Pokojowej Nagrody Nobla

Benjamin Netanjahu zgłosił Donalda Trumpa do Pokojowej Nagrody Nobla. Tę inicjatywę premier Izraela ujawnił w Białym Domu. To już trzecie spotkanie obu polityków w tym roku.

W Białym Domu prezydent Donald Trump podjął premiera Benjamina Netanjahu z małżonką oraz najbliższymi współpracownikami.

– To zaszczyt gościć Benjamina, Sarę i naszych wieloletnich przyjaciół. Odnieśliśmy razem ogromny sukces. Myślę, że w przyszłości będzie to jeszcze większy sukces – powiedział prezydent Donald Trump.

Premier Netanjahu docenił przywódcę USA za wsparcie, jakiego udzielił Izraelowi. Uznał jego działania za budujące pokój i bezpieczeństwo w regionie. Poinformował, że zgłosił kandydaturę Donalda Trumpa do pokojowej nagrody Nobla. Netanjahu przekazał amerykańskiemu przywódcy list potwierdzający zgłoszenie.

– Nominuję pana do Pokojowej Nagrody Nobla, na którą pan w pełni zasługuje i powinien ją pan otrzymać – oświadczył premier Izraela.

Jednym z tematów rozmów w Białym Domu była Sytuacja w Strefie Gazy. Amerykanie dążą do zawarcia kolejnego rozejmu między armią izraelską a Hamasem, który zakończyłby rozlew krwi.

– Najważniejszym celem prezydenta na Bliskim Wschodzie jest obecnie zakończenie wojny w Strefie Gazy i powrót wszystkich zakładników – powiedziała rzecznik Białego Domu, Karoline Leavitt.

Zawarcie rozejmu może być trudne, bo izraelski rząd na terenie zburzonego miasta Raffah chce utworzyć ogromny obóz dla Palestyńczyków nazywany „miasteczkiem humanitarnym”, którego nie będą mogli oni opuszczać. Ustabilizowanie sytuacji w Strefie Gazy to wyzwanie dla polityków – podkreślał politolog Bogdan Pliszka.

– Palestyńczycy chcą trwałego rozejmu, końca wojny. Natomiast Netanjahu mówi, że koniec wojny może nastąpić wtedy, kiedy całkowicie zostanie zlikwidowany Hamas. A wiadomo, że Netanjahu sam zdecyduje, kiedy Hamas jest zlikwidowany i zrobi wszystko, żeby Hamas nigdy nie był zlikwidowany – zwrócił uwagę Bogdan Pliszka.

Na kolacji w Białym Domu rozmawiano też o relacjach z Iranem. Donald Trump wyraził nadzieję, że kolejne bombardowania instalacji nuklearnych nie będą już potrzebne. Jednocześnie ujawnił, że Stany Zjednoczone przygotowują się do rozpoczęcia negocjacji dyplomatycznych z Teheranem.

– Chcą się spotkać. Chcą coś ustalić. Wiecie, teraz są zupełnie inni niż dwa tygodnie temu – stwierdził prezydent Donald Trump.

Premier Netanjahu w trakcie pobytu w Waszyngtonie spotkał się także ze specjalnym wysłannikiem ds. Bliskiego Wschodu, Stevem Witkoffem, który wkrótce dołączy do rozmów pokojowych między Izraelem a Hamasem. Rozmawiał również z sekretarzem stanu USA, Markiem Rubio.

TV Trwam News

drukuj