fot. PAP

Prawie połowa POZ-ów może zostać zamknięta

Od piątku może być zamkniętych prawie 40 proc. gabinetów Podstawowej Opieki Zdrowotnej w całej Polsce. 

Jak mówi szef porozumienia Jacek Krajewski – jest to efekt fiaska wczorajszych rozmów resortu zdrowia z przedstawicielami Porozumienia Zielonogórskiego w sprawie funkcjonowania podstawowej opieki zdrowotnej w 2015 r.

– Minister twardo stoi na stanowisku, że nie interesują go problemy POZ-u i nasze wnioski, ani sugestie, w jaki sposób można zrealizować projekty, które zaplanował, a więc pakiet kolejkowy i cały pakiet onkologiczny. Twardo upiera się przy swoich racjach. Staraliśmy się pokazać drogę wyjścia, w jaki sposób w systemie motywacyjnym otwartym, ale jednocześnie jakby ograniczonym, jeżeli chodzi o wydawanie środków, spowodować wyzwolenie dodatkowej energii w POZ-ecie, żeby można było zrealizować te projekty, które minister zaplanował w ustawie. Niestety pan minister był nieugięty, a zatem 2 stycznia nasze gabinety nie mogą być otwarte z tego powodu, że nie będziemy mieli umów – powiedział Jacek Krajewski.

Sytuacja jest bardzo poważna, dlatego minister zdrowia powinien ponowić negocjacje z lekarzami rodzinnymi z Porozumienia Zielonogórskiego – powiedział poseł Tomasz Latos, przewodniczący sejmowej komisji zdrowia.

Dodał, że obecna sytuacja to skutek nieodpowiednio wcześniej rozpoczętych negocjacji. Stwierdził też, że teraz nie jest ważne kto ma rację, ale żeby pacjenci na tym wszystkim nie ucierpieli.

– Ustawa została uchwalona 22 lipca tego roku, a więc było bardzo dużo czasu na to, aby prowadzić konstruktywne, normalne rozmowy i negocjacje. Jak zwykle czekano do ostatniej chwili, przeciągano, licząc na to, że druga strona zostanie ograna, a należało po prostu systematycznie rozmawiać jeszcze przed uchwaleniem ustawy, następnie zaraz po jej uchwaleniu i np. we wrześniu mieć już wszystko ustalone. Wtedy nie byłoby tej kryzysowej sytuacji. Warto, aby minister pamiętał przede wszystkim o dobru pacjenta. W związku z tym tego typu negocjacje należy kontynuować, należy rozmowy prowadzić aż do skutku – powiedział poseł Tomasz Latos.  

Zamiast propozycji dalszych negocjacji minister zdrowia Bartosz Arłukowicz obraża lekarzy z Porozumienia Zielonogórskiego i próbuje ich szantażować. Powiedział, że ci, którzy nie podpiszą kontaktów w obecnym kształcie, nie mogą liczyć na jakiekolwiek finansowanie ze strony NFZ.

Minister zapowiedział też uruchomienie „planu B”. Zgodnie z nim izby przyjęć i szpitalne oddziały ratunkowe będą przyjmować pacjentów z powiatów, w których po nowym roku nieczynne będą przychodnie POZ.

Minister zdrowia Bartosz Arłukowicz mówił po wczorajszym spotkaniu, że „mała grupa próbuje szantażować” innych lekarzy i pacjentów.

Zaznaczył, że 60 proc. przychodni POZ, w których pracuje 68 proc. lekarzy, ma już podpisane kontrakty na 2015 r. ze wzrostem finansowania POZ o 1,1 mld zł.

Dodał, że w związku z tą sytuacją zostaje wprowadzony plan B, czyli że izby przyjęć i szpitalne oddziały ratunkowe będą przyjmować pacjentów z powiatów, w których po nowym roku nieczynne będą przychodnie POZ.

 

RIRM/TV Trwam News

drukuj