fot. PAP/Leszek Szymański

Pożar hali targowej przy Marywilskiej: sytuacja opanowana, trwa wyjaśnianie przyczyny. W akcji uczestniczyło ponad 240 strażaków

Ponad 240 strażaków uczestniczyło w gaszeniu pożaru hali targowej przy ul. Marywilskiej w Warszawie, do którego doszło w niedzielę nad ranem. Sytuacja jest opanowana, trwa dogaszanie pożaru. Służby wyjaśniają przyczyny zdarzenia. Ratusz zapowiedział pomoc poszkodowanym.

Na konferencji prasowej wojewody mazowieckiego, władz Warszawy, straży pożarnej i policji poinformowano o szczegółach akcji gaszenia pożaru kompleksu handlowego przy ul. Marywilskiej 44.

Zastępca mazowieckiego komendanta wojewódzkiego PSP, st. bryg. Piotr Gąska, przekazał, że do straży pożarnej o godz. 3.30 wpłynęło zgłoszenie z monitoringu o pożarze.

– Po 11 minutach (przyjechały – red.) pierwsze dwa zastępy, które rozpoznały sytuację. Znaczna część hali została już objęta pożarem – powiedział st. bryg. Piotr Gąska.

Jak podał, obecnie pożar jest zlokalizowany.

– W zdarzeniu brało udział ponad 240 strażaków, w szczytowej fazie 99 wozów bojowych, obecnie jest ich 79. Sytuacja jest opanowana. Natomiast to nie jest tak, że w środku jest bezpiecznie, działamy cały czas z zewnątrz – zaznaczył zastępca mazowieckiego komendanta wojewódzkiego PSP.

Dodał, że z uwagi na naprężenia pożarowe, straż nie może wpuścić ludzi do środka.

– Trwają prace przelewowe, częściowo rozbiórkowe, żeby te zarzewia ognia dogasić. Pewnie one jeszcze troszkę potrwają – ocenił st. bryg. Piotr Gąska.

Zaznaczył, że monitorowane są skażenia atmosfery w obrębie działań ratowniczo-gaśniczych.

– W tej chwili nasze wskazania pokazują, że nie ma zagrożenia związanego z przekroczeniem tych minimalnych stanów dopuszczalnych – podkreślił.

Poinformował, że wspólnie z przedstawicielami Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska zostanie podjęta decyzja, czy alert związany z zamykaniem drzwi i opuszczaniem lokali będzie odwołany czy jeszcze podtrzymany.

Wojewoda mazowiecki, Mariusz Frankowski, zapowiedział, że w poniedziałek lub we wtorek podjęte zostaną decyzje na temat dalszych działań. Nie wykluczył uruchomienia środków kryzysowych w celu udzielenia pomocy materialnej najemcom centrum.

– Może to być utrudnione ze względu na to, że najemcy są przedsiębiorcami. Nie ma przewidzianej do tego odpowiedniej procedury, co nie znaczy, że nie może się ona pojawić – zaznaczył Mariusz Frankowski.

Rzecznik KSP, podinsp. Robert Szumiata, zdementował natomiast informację, że ktoś próbował wtargnąć z bronią palną na teren płonącego centrum handlowego Marywilska 44. Dodał, że nieprawdą jest też, iż mężczyzna mierzył z broni do strażaków.

– Czegoś takiego nie było – podkreślił.

– Kobieta i mężczyzna, czyli jej syn, próbowali wejść na teren centrum handlowego, który był wygrodzony przez policjantów. Kobieta zasłabła, widząc ogrom tragedii, który się wydarzył. Udzieliliśmy tej kobiecie pierwszej pomocy, została wylegitymowana. W trakcie legitymowania mężczyzny, jej 27-letniego syna, zauważyliśmy, że ma on za paskiem przedmiot przypominający broń. Okazało się, że to plastikowa atrapa, na którą nie potrzeba zezwolenia – wyjaśnił podinsp. Robert Szumiata.

Z kolei wiceprezydent Warszawy, Tomasz Bratek, wyjaśnił, że teren przy Marywilskiej 44 jest własnością miasta, ale dzierżawi go spółka, która poddzierżawia boksy handlowe indywidualnym przedsiębiorcom, którzy prowadzili tutaj własną działalność gospodarczą.

– Nie ma tutaj planu miejscowego. Umowa była celowa pod halę handlową i na dzień, w związku z tym, że jest to umowa terminowa, to i cel dzierżawy nie może ulec zmianie – dodał.

https://twitter.com/KGPSP/status/1789575161030545573

– Miasto nigdy nie miało w planach sprzedaży tej działki. Teren jest szeroki, objęty wielorakimi roszczeniami dawnych właścicieli – podkreślił.

Marywilska 44 to największe centrum handlowe w Warszawie, które specjalizuje się w handlu hurtowym i detalicznym. Właścicielem hali jest spółka giełdowa Mirbud SA, do której w 2010 roku dołączyła spółka zależna JHM Development – Marywilska 44 Sp. z o.o.

Jak podano na stronie JHM Development, w obiekcie znajduje się ponad 1400 sklepów i punktów usługowych.

PAP/TV Trwam News

drukuj