fot. TV Trwam News

Powstanie Społeczna Komisja Kodyfikacyjna?

Prawnicy zapowiadają powołanie Społecznej Komisji Kodyfikacyjnej.  Jej celem ma być dobra reforma wymiaru sprawiedliwości w zakresie organizacji sądów, uproszczenia procedur i zagwarantowanie niezależnego i transparentnego sądownictwa.

Pełna realizacja prawa do sądu w demokratycznym państwie prawa i przyjazne dla obywatela sądownictwo – tak w uchwale podsumowali swój kongres polscy prawnicy.

– Myślę, że to jest początek dobrej drogi na rzecz naszej dalszej współpracy na rzecz obywateli i budowania proobywatelskiego wymiaru sprawiedliwości – mówił prezes Naczelnej Rady Adwokackiej Jacek Trela.

Jak czytamy w uchwale podpisanej przez prawników, misją niezawisłego sędziego XXI wieku ma być wymierzenie sprawiedliwości poprzez rozstrzyganie i rozwiązywanie sporów, przy niezbędnej dbałości o zachowanie konstytucyjnych i wspólnotowych praw obywateli. Dlatego powołali oni społeczną komisję kodyfikacyjną

– Część postulatów, które trafią do tej Społecznej Rady będą przedmiotem prac, niewątpliwie Społeczna Rada będzie chciała przekazywać komuś rezultaty tych prac – powiedział Maciej Bobrowicz, prezes Krajowej Rady Radców Prawnych.

Zaangażowanie środowiska prawniczego na rzecz usprawnienia wymiaru sprawiedliwości docenia poseł Jacek Wilk.

– Najlepsza Polska tradycja stanowienia prawa polegała na tym, że powoływano grono specjalistów w danej dziedzinie, którzy przygotowywali dany projekt. On potem wchodził w całości, właściwie niezmieniony, jako obowiązujące prawo. I to było dobrze przygotowane prawo. Jeżeli byśmy szli tym tropem, np. dobrej komisji kodyfikacyjnej, która by wprowadzała odpowiednie nowelizacje prawa, to tylko przyklasnąć – wskazuje poseł.

Podobnego zdania jest poseł Marek Sawicki z Polskiego Stronnictwa Ludowego.

– Każda próba nawiązania dialogu, współpracy i rozmów na temat proponowanych zmian jest lepsza niż wzajemne obrażanie się – podkreśla były minister rolnictwa.

Środowisko prawnicze już w ramach kongresu mogło się wykazać poprzez konkretne propozycje – mówi wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego Jarosław Sellin. 

– Spodziewałem się, że po takim kongresie przedstawi kompleksowy projekt reformy polskiego systemu sprawiedliwości, bo jest co reformować. Ludzie żyją w poczuciu dużych trudności w dochodzeniu do sprawiedliwości, w poczuciu też nierówności wobec prawa – powiedział wiceminister.

Jednak zamiast propozycji reform było ostentacyjne wyjście z sali podczas przemówienia wiceministra sprawiedliwości czy buczenie w trakcie odczytywania listu prezydenta.

To była reakcja zdecydowanej mniejszości tego środowiska – mówi wiceminister kultury Jarosław Sellin i dodaje, że zabrakło kultury osobistej tej elity.

– Jak się kogoś zaprasza na takie spotkanie, to się go spokojnie wysłuchuje, co ma do powiedzenia, a nie buczy, nie demonstruje, nie wychodzi nie pokazuje pleców. Przykro, że ludzie z elity w ten sposób potrafią się zachować – komentuje Jarosław Sellin.

Części sędziów i prawników nie podobają się gruntowne reformy proponowane przez resort sprawiedliwości. Jedną z szeroko komentowanych zmian jest nowelizacja ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa. Zmieni się model powoływania sędziów, a kadencja obecnych zostanie wygaszona. Ministerstwo zapowiedziało jednak poprawki tak, by kandydatów do KRS mogły zgłaszać środowiska prawnicze.

– Ta propozycja kończy się tym, że w rezultacie i tak politycy będą wybierać sędziów, mimo że samorządy będą miały to uprawnienie wskazujące kandydatów na sędziów – mówi prezes Maciej Bobrowicz.

Jednak, jak zauważył wiceminister Marcin Warchoła, wymiar sprawiedliwości nie odzyska społecznego zaufania, jeśli nie zostanie usprawniony.

– Reforma wymiaru sprawiedliwości (…) nie jest przeciwko wam, jest dla Was i dla wszystkich Polaków. Ma dać gwarancję niezawisłości sądów, sędziów, aby byli wolni od nacisków prezesów, aby zapewnić im komfort, że wydając takie czy inne wyroki nie będą skazani na łaskę i niełaskę prezesów – mówił Marcin Warchoła.

Działanie sędziów i środowiska prawniczego musi być dziś transparentne dla obywateli – podkreśla socjolog Grzegorz Wiński.

– Chodzi o to, by sędziowie, zawód sędziowski był poddany kontroli o charakterze społecznym, kontroli niewypływającej ze strony samych grup zawodowych sędziów – wskazuje socjolog.

Pytanie tylko , czy sędziowie i prawnicy sami będą chcieli takiej kontroli się poddać i czy w ramach prac społecznej komisji kodyfikacyjnej uda się wypracować rozwiązania korzystne dla wymiaru sprawiedliwości. Otwartym pytaniem pozostaje także ewentualna współpraca komisji z ministerstwem sprawiedliwości czy szerzej władzą ustawodawczą.

TV Trwam News/RIRM

drukuj