fot. PAP/Tomasz Gzell

PO powołała partyjny zespół, który zajmie się koordynacją protestów

Totalna opozycja stanowczo sprzeciwia się prezydenckim ustawom o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa. Na dziś zaplanowała protesty przed sądami w wielu miastach. Platforma Obywatelska zrezygnowała z udawania, że manifestacje są organizowane oddolnie i powołała partyjny zespół, który ma je inspirować i koordynować.

Wspólne protesty Platforma Obywatelska, Komitet Obrony Demokracji i Nowoczesna zapowiedziały po tym, jak prezydent Andrzej Duda zaprezentował w poniedziałek w Pałacu Prezydenckim swoje ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa i Sądzie Najwyższym.

– My jako Nowoczesna mówimy „nie” upolitycznianiu wymiaru sprawiedliwości, niezależnie, czy dojdzie do tego przez większość sejmową czy dojdzie do tego przez prezydenta. Wymiar sprawiedliwości powinien pozostać niezależny – mówi Kamila Gasiuk-Pihowicz, poseł Nowoczesnej.

Totalna opozycja zrezygnowała z udawania, że manifestacje są organizowane oddolnie. Platforma Obywatelska powołała już oficjalnie partyjny zespół, który ma inspirować i koordynować protesty. Chcemy w ten sposób wspierać polskie społeczeństwo – podkreśla poseł PO Robert Tyszkiewicz.

– Będziemy z obywatelami i w Sejmie, i tam, gdzie będą walczyć o wolność i demokrację. To jest zadanie opozycji, aby wspierać społeczeństwo obywatelskie, wspierać obywateli w ich protestach w ich walce o własne postulaty – wskazuje Robert Tyszkiewicz.

Wiele wskazuje na to, że skrajne organizacje wspierane przez totalną opozycję będą dopuszczać się prowokacji. W piątek do Sejmu próbował wejść lider Obywateli RP Paweł Kasprzak. Został zaproszony na posiedzenie jednej z komisji. Kasprzak nie otrzymał jednak przepustki. Obowiązuje go zakaz wstępu do parlamentu za wcześniejsze próby jego blokowania. Oburzony tą decyzją lider obywateli RP spalił ostentacyjnie swój dowód osobisty, dodając: „Moje obywatelskie prawa są właśnie tyle warte”.

Socjolog Grzegorz Wiński podkreśla, że totalna opozycja próbuje zmobilizować swój elektorat oraz umocnić swój dotychczasowy przekaz o rzekomym niszczeniu państwa przez Prawo i Sprawiedliwość. Protesty mają też fałszować za granicą obraz sytuacji w Polsce.

– Te protesty mają podtrzymać mit Polski jako kraju, w którym łamie się podstawowe zasady konstytucji, podstawowe prawa mediów, oraz Polski jako kraju, który chce zerwać z tradycją wolnych, demokratycznych krajów przynależnych do Unii Europejskiej – zaznacza socjolog.

Totalna opozycja nie potrafi się określić. W swoich działaniach jest niekonsekwentna – mówi poseł Marek Jakubiak, wiceprzewodniczący Kukiz’15.

– Oni tak mają, że dzisiaj maja taki pomysł, jutro taki, pojutrze inny. No przecież oni popierali jeszcze niedawno: i trzy piąte popierali, mówili, że bardzo dobrze, że prezydent zawetował ustawy, bardzo dobrze, że pan minister Zbigniew Ziobro nie będzie decydował we wszystkich sprawach. Aż tu nagle temat im się skończył i trzeba go wywołać na nowo – komentuje Marek Jakubiak.

Rzecznik prezydenta Krzysztof Łapiński nie widzi powodów do organizacji kolejnych protestów przeciwko reformie wymiaru sprawiedliwości.

– Oczywiście każdy ma prawo wyrażać swoją opinię, także publicznie demonstrować. Natomiast ja wierzę, że dzisiaj już większość Polaków jest uspokojona, jest pewna tego, że ustawy, które zgłosił prezydent są ustawami dobrymi, nie budzą żadnych wątpliwości pod względem konstytucyjnym – podkreśla rzecznik prezydenta.

Platforma Obywatelska i Nowoczesna nie są w stanie nic zaoferować Polakom i nie chcą prowadzić dialogu – dodaje wiceminister obrony narodowej Michał Dworczyk.

– Jestem przekonany, że Polacy, którzy samodzielnie myślą, którzy są inteligentni, nie dadzą się w tę grę wciągnąć, dlatego że to, o czym mówi PO w rzeczywistości nie wiele ma wspólnego z proponowanymi zapisami ustawowymi, o których w tej chwili rozpoczynamy debatę. Bo to też trzeba przypominać: to jest początek debaty – mówi Michał Dworczyk.

Część komentatorów dodaje, że data 1 października wybrana przez totalną opozycję na rozpoczęcie nowych protestów jest bardzo symboliczna. Od dziś obowiązuje ustawa dezubekizacyjna.

TV Trwam News/RIRM

drukuj