fot. PAP/EPA

Ekspert: Nie jest oczywiste, że Katalonia zyskałaby pod względem finansowym czy gospodarczym na opuszczeniu Hiszpanii

W Katalonii, autonomicznym regionie na północnym wschodzie Hiszpanii, odbyło się referendum niepodległościowe. Madryt podkreśla, że głosowanie było nielegalne i jest nieważne. Funkcjonariusze policji wkroczyli w niedzielę do wielu lokali wyborczych konfiskując urny oraz karty wyborcze. W efekcie rząd Katalonii dopuścił drukowanie własnych kart. 

W kilku miejscach doszło do przepychanek uczestników referendum z policją. Tym, którym udało się wejść do lokali odpowiedzieli na pytanie: „Czy chcesz, aby Katalonia została niepodległym państwem w formie republiki?”.

Katalonia jest uważana za najbogatszy region Hiszpanii, który wpłaca największe daniny do wspólnego budżetu. Zwolennicy secesji chcą z tym zerwać.

Prof. Cezary Taracha z Katedry Świata Hiszpańskiego, Polityki i Relacji Międzynarodowych na KUL zwraca wagę, że w ostatnich latach proces niepodległościowy wpływał niekorzystnie na procesy gospodarcze w tym regionie. Zauważa, że wielki kapitał wycofywał się z Katalonii do Madrytu.

– Dzisiaj nie Barcelona, ale Madryt jest głównym ośrodkiem gospodarczym i finansowym Hiszpanii. Właśnie tam w ostatnich miesiącach swoje siedziby przenosiły duże i znaczące podmiotu gospodarcze. Poza tym pamiętajmy, że Katalonia – jako wspólnota autonomiczna – jest regionem bardzo zadłużonym. Budżet kataloński to miliardy euro, które Katalonia zalega wobec Madrytu. Sytuacja gospodarcza wcale nie jest tak „różowa” i nie jest oczywiste, że Katalonia zyskałaby pod względem finansowym czy gospodarczym na opuszczeniu Hiszpanii – wyjaśnia ekspert.

To nie pierwsze referendum niepodległościowe w Katalonii. W 2014 roku takie głosowanie przeprowadził rząd Artura Masa. Plebiscyt został uznany przez hiszpański Trybunał Konstytucyjny za nielegalny.

Hiszpania jest monarchią parlamentarną. W jej skład wchodzi 17 wspólnot autonomicznych, które mają swoje rządy i parlamenty. Regiony decydują m.in. o kwestiach szkolnictwa czy podatków.

RIRM/TV Trwam News

drukuj