PAP/Marcin Bielecki

Posłowie będą płacić mandaty?

Posłowie zajmą się dziś poselskim projektem ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora. Zgodnie z projektem parlamentarzyści będą mogli przyjąć i zapłacić mandat wystawiony podczas kontroli drogowej.

Będą mogli również opłacić mandat zaoczny, np. otrzymany na podstawie zapisu z fotoradaru na takich samych zasadach, jakie obowiązują pozostałych obywateli.

Nie będzie konieczna zgoda Sejmu na uchylenie immunitetu.

Dobrze, że w końcu ta sprawa będzie usystematyzowana – mówi poseł Andrzej Adamczyk, wiceszef sejmowej Komisji Infrastruktury.

– Dobrze, że skończył się ten chocholi taniec, te debaty, te dyskusje. Posłowie w większości mieli dość tej sytuacji, kiedy po zatrzymaniu przez patrol ruchu drogowego, który stwierdził przekroczenie nakazanej prędkości, rozpoczynała się procedura występowania do marszałka Sejmu o uchylenie immunitetu. Zdarzają się również takie przypadki jak zagapienie, chwilowa nieuwaga, niepotrzebny pośpiech. Dobrze się stało. Posłowie wreszcie będą mieli ten problem z głowy – podkreślił poseł Andrzej Adamczyk.

Rząd chce, aby zmiany zaczęły obowiązywać jeszcze w tym roku. Obecnie politycy nie mogą przyjąć mandatu. Policja musi kierować wniosek do Sejmu. Zgodę na ukaranie za wykroczenie drogowe musi wyrazić: w przypadku posła, RPD, GIODO i szefa IPN – Sejm, w przypadku senatora – Senat, a jeśli chodzi
o prokuratora (również prokuratora generalnego) – sąd dyscyplinarny.

Prace nad projektem trwały ponad 2 lata. Zakłada on, że przyjęcie mandatu karnego, albo uiszczenie grzywny za wykroczenia drogowe popełnione przez prokuratora, posła, senatora, RPD, GIODO lub szefa IPN automatycznie oznaczałoby, że ukarany zrzekł się immunitetu.

Projekt zmian ws. immunitetów na początku 2013 r. zaproponowała ówczesna marszałek Sejmu Ewa Kopacz. Jednak nie ma ona inicjatywy ustawodawczej, więc projekt został złożony jako poselski i podpisany przez przedstawicieli kilku klubów. Pierwsze czytanie projektu odbyło się w kwietniu 2013 r.

RIRM/PAP

drukuj