fot. PAP/Radek Pietruszka

Pos. Z. Ziobro nie zamierza ulegać bezprawiu i szantażowi rządzących

Wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości, poseł Zbigniew Ziobro zapowiedział, że nie ulegnie bezprawiu i szantażowi. Zadeklarował też, że jest gotowy przedstawić dowody na skuteczność systemu Pegasus w obronie Polaków przed przestępcami i służbami wrogich państw, ale tylko przed legalnie powołaną komisją.

Poseł Zbigniew Ziobro zapowiedział, że nie ulegnie bezprawiu i szantażowi oraz zadeklarował, że jest gotowy przedstawić dowody skuteczności systemu Pegasus w obronie Polaków przed przestępcami i wrogimi służbami, ale tylko przed legalnie powołaną komisją. Były minister sprawiedliwości odniósł się w ten sposób do wczorajszego głosowania w Sejmie dotyczącego uchylenia mu immunitetu oraz wyrażenia zgody na zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie go na posiedzenie komisji śledczej ds. Pegasusa.

To kolejny raz, kiedy koalicja rządząca chce wymusić na wiceprezesie PiS stawienie się przed tym gremium, choć Trybunał Konstytucyjny orzekł, że działa ono nielegalnie.

Poseł Zbigniew Ziobro wskazał, że ma mocne argumenty świadczące o zasadności wykorzystania Pegasusa i chciałby się nimi podzielić, ale zrobi to tylko przed legalnie działającym organem.

– Mam bardzo mocne argumenty pokazujące zasadność, słuszność naszych działań. Wielkie zasługi dla bezpieczeństwa Polaków. Funkcjonariusze CBA czy innych służb, którzy używali tego systemu, by chronić bezpieczeństwo Polaków. Chciałbym o tym powiedzieć. Chciałbym się tym pochwalić, ale przed legalną komisją. Nigdy nie ulegniemy bezprawiu i nie będę ulegał bezprawiu. Będę stawiał opór bezprawiu i mam szczególny obowiązek nie tylko jako obywatel, bo każdy obywatel ma prawo przeciwstawić się bezprawiu nawet w ramach swoistej obrony koniecznej przed bezprawiem działania władzy, ale też mam szczególny obowiązek jako polski polityk, a zwłaszcza były minister sprawiedliwości i Prokurator Generalny. Nie ma zgody na bezprawie. Będziemy stawiać czoła bezprawiu – podkreślał wiceprezes PiS.

Poprzednim razem, gdy Zbigniew Ziobro został doprowadzony przed komisję, posłowie koalicji rządzącej w pośpiechu zakończyli obrady, co zdaniem Prawa i Sprawiedliwości świadczyło o tym, że nie chodziło im o prawdę, ale o teatr. Teraz politycy znów chcą zatrzymać byłego ministra. O tym, czy zostanie on zatrzymany i doprowadzony na przesłuchanie, zadecyduje sąd. Zbigniew Ziobro poinformował, że w trakcie kolejnego posiedzenia Sejmu będzie w szpitalu. Dodał, że jeśli rządzący celowo wtedy będą chcieli go doprowadzić przed komisję, to będzie to znaczyło, że zależy im tylko na zrobieniu hucpy.

RIRM

drukuj