Pos. prof. P. Czarnek: Edukacja zdrowotna odchodzi bardzo mocno od rodziny, od małżeństwa, od wartości wynikających z chrześcijaństwa
Nikt nie ma nic przeciwko edukacji zdrowotnej jako takiej i wielu komponentom, które w podstawie programowej tego przedmiotu są zapisane, jak choćby dietetyka, ruch i tak dalej. Natomiast do tego wpisana jest jeszcze edukacja seksualna, która jest kosztem wychowania do życia w rodzinie i wychowania seksualnego, jakie w polskich szkołach było, jest i będzie, bo jest potrzebne, ale odpowiedzialne i podawane dzieciom w odpowiednim wieku zgodnie z ich stopniem rozwoju psychofizycznego. To akurat wymyka się tego rodzaju warunkom, a dodatkowo to jest rzecz, która odchodzi bardzo mocno od rodziny, od małżeństwa, od wartości wynikających z chrześcijaństwa, a w oderwaniu od odpowiedzialności sfera życia seksualnego może stać się bardzo mocno demoralizująca – mówił w poniedziałkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja prof. Przemysław Czarnek, poseł Prawa i Sprawiedliwości, były minister edukacji i nauki.
Rozpoczął się właśnie nowy rok szkolny. Przyniesie on kolejne zmiany dla uczniów i nauczycieli. Ministerstwo Edukacji Narodowej zapowiedziało wprowadzenie „Kompasu Jutra” – szeroko zakrojonej reformy oświatowej rozpisanej na lata. W tym roku wprowadzona zostanie m.in. edukacja zdrowotna.
– To jest pewnego rodzaju szantaż, bo nikt nie ma nic przeciwko edukacji zdrowotnej jako takiej i wielu komponentom, które w podstawie programowej tego przedmiotu są zapisane, jak choćby dietetyka, ruch i tak dalej (…). Natomiast do tego wpisana jest jeszcze edukacja seksualna, która jest kosztem wychowania do życia w rodzinie i wychowania seksualnego, jakie w polskich szkołach było, jest i będzie, bo jest potrzebne, ale odpowiedzialne i podawane dzieciom w odpowiednim wieku zgodnie z ich stopniem rozwoju psychofizycznego. To akurat wymyka się tego rodzaju warunkom, a dodatkowo – jak czytamy również w komunikacie Episkopatu czy w artykule w „Niedzieli” (…) – to jest rzecz, która odchodzi bardzo mocno od rodziny, od małżeństwa, od wartości wynikających z chrześcijaństwa, a w oderwaniu od odpowiedzialności sfera życia seksualnego może stać się bardzo mocno demoralizująca, zwłaszcza jeśli jest dostępna w tak młodym wieku i to jest rzecz, która niepokoi wielu rodziców – zwrócił uwagę poseł prof. Przemysław Czarnek.
Rodzice mają prawo do rezygnacji z zajęć edukacji zdrowotnej dla swoich dzieci do 25 września. Pojawiają się jednak wątpliwości, czy przedmiot ten pozostanie dobrowolny.
– Proszę zwrócić uwagę, że z takiego przedmiotu, jak religia rodzice mogą zrezygnować w każdej chwili i będzie to skuteczne, a z przedmiotu edukacja zdrowotna z tym negatywnym, źle ocenianym komponentem edukacji seksualnej można zrezygnować tylko do 25 września, po czym staje się przedmiotem obowiązkowym i nie można już z niego zrezygnować. To jest choćby ta różnica. Ja się cieszę, że presja rodziców z poprzedniego półrocza doprowadziła do tego, że pani minister Nowacka wycofała się z obligatoryjności tego przedmiotu, ale – jak wiemy – wycofała się tylko na ten rok. Nie wiadomo, co będzie za rok i w jaki sposób do tego będzie podchodziła – mówił polityk Prawa i Sprawiedliwości.
Od tego roku szkolnego nastąpi też ograniczenie lekcji religii do jednej godziny tygodniowo.
– Przypomnijmy, że ograniczenie ilości lekcji religii do jednej i to jeszcze poza głównym blokiem zajęć jest niezgodne z prawem, dlatego że obydwa rozporządzenia pani minister Nowackiej nie obowiązują po orzeczeniach Trybunału Konstytucyjnego, więc to są rzeczy, które też wprowadzają niebywały chaos w szkołach – podkreślił gość „Aktualności dnia”.
Do tego dochodzi również „odchudzanie” podstawy programowej kosztem nauki o polskiej historii i kulturze. Jednak – jak zaznaczył rozmówca Radia Maryja – to, czy rządzącym uda się doprowadzić do marginalizacji polskości zależy przede wszystkim od postawy dyrektorów szkół i nauczycieli.
Całość rozmowy z posłem prof. Przemysławem Czarnkiem jest dostępna [tutaj].
radiomaryja.pl



