Pos. Mosiński z wizytą w stolicy Łotwy

Min. Jan Mosiński reprezentował Marka Kuchcińskiego, marszałka Sejmu RP, podczas Łotewskiego Festiwalu Pieśni i Tańca. Na scenie wystąpił chór złożony z 12 tysięcy osób, a w wydarzeniu wzięło 40 tysięcy uczestników. Festiwal wpisany jest na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.

W stolicy Łotwy reprezentowałem marszałka Sejmu RP Marka Kuchcińskiego – tłumaczy parlamentarzysta.

Wizyta związana była z obchodzonym co 5 lat Festiwalem Pieśni i Tańca. Zwyczaj śpiewania pieśni narodowych ma swój rodowód od 1873 r. Festiwal jest jednym z najważniejszych wydarzeń kulturalnych na Łotwie – wskazuje Jan Mosiński.

Tegoroczne Święto Pieśni ma szczególne znaczenie w kontekście obchodów 100-lecia uzyskania niepodległości przez Łotwę i jest jednym z centralnych elementów obchodów jubileuszu.

W uroczystościach uczestniczyli także przewodniczący parlamentów z Estonii, Finlandii i Litwy, czy parlamentarzyści z Niemiec – dodaje.

Podczas przyjęcia, które odbyło się w Łotewskim Narodowym Muzeum Sztuki, minister Jan Mosiński, w imieniu marszałka Sejmu RP, przekazał przewodniczącej parlamentu Łotwy pozdrowienia i życzenia z okazji 100-rocznicy uzyskania przez Łotwę niepodległości.

W okolicznościowym przyjęciu wydanym przez Przewodniczącą Saeimy, czyli łotewskiego parlamentu, panią Inãrę Murniece, a także ministra spraw zagranicznych Łotwy i minister kultury uczestniczył Korpus Dyplomatyczny, liczni politycy i dostojni goście – wyjaśnia polityk.

Wieczorem wraz z innymi gośćmi udaliśmy się do dzielnicy Mežaparks, gdzie miał miejsce Festiwal Pieśni i Tańca. Festiwal ten został wpisany na listę dziedzictwa UNESCO. Rozmach tego wydarzenia jest imponujący. Chór liczący ok. 12 tys. osób, tancerze, a z drugiej strony 40 tys. widownia – dodaje.

Jak mówi Jan Mosiński, finałowy koncert trwał do północy, a zatem prawie 4 godziny.

Ale na tym nie koniec. Festiwal śpiewania patriotycznych i ludowych pieśni trwał do białego rana. Słowa podziękowania za opiekę nad nami (w delegacji był także senator Aleksander Szwed) należą się chargé d’affaires a.i. Ambasady Rzeczypospolitej Polskiej w Rydze, pani Ewelinie Brudnickiej – mówi Jan Mosiński.

RIRM

drukuj