Pos. M. Woś: Rząd Donald Tuska chce doprowadzić do takiego chaosu, żeby wysadzić w powietrze polski wymiar sprawiedliwości
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek zaprezentował nowy projekt ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa. „Zawsze ci, którzy źle życzyli Polsce, uderzali w podstawowe fundamenty – w praworządność, w prawo, między innymi w sądownictwo czy w pewność prawa. (…) Im chodzi o to, żeby swoje sprawy ukręcać, a ścigać opozycję, żeby odwracać uwagę opinii publicznej i ścigać tych, którzy zwalczali bandziorów, zwalczali mafie VAT-owskie” – mówił poseł PiS, b. wiceminister sprawiedliwości, Michał Woś, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.
[Minister Waldemar Żurek przedstawił założenia projektu ustawy, która ma zreformować działanie Krajowej Rady Sądownictwa.] Wynika z nich, że wybory sędziów do KRS ma organizować Państwowa Komisja Wyborcza. Ponadto każdy sędzia ma mieć prawo głosu, a kandydować będzie mogła też część spośród osób awansowanych z udziałem KRS w obecnym kształcie. Były wiceminister sprawiedliwości, poseł Michał Woś, zwrócił uwagę, że w pierwszej kolejności w tej sprawie – zamiast negocjować, szukać nowych wariantów i projektów dot. KRS – trzeba po prostu wrócić do korzeni i zacząć przestrzegać prawa.
– Rozmowy z Waldemarem Żurkiem to jak negocjacje policji z terrorystą. Po prostu pewnych rzeczy się nie robi, bo w Polsce mamy system, który jest skonstruowany legalnie, oparty na konstytucji. Mamy polityków wokół Donalda Tuska, polityków właśnie takich jak pan Żurek albo polityków w togach, sądach i różnych upolitycznionych stowarzyszeń, którzy doprowadzają do sytuacji takiej, że w sądzie apelacyjnym w Poznaniu, sędziowie potrafią uchylić wyrok dożywocia w sprawie zabójcy dwóch córek i własnej żony albo zwyrodnialca seksualnego, tylko dlatego że im się jakiś sędzia nie podoba, bo był powołany przez prezydenta Andrzeja Dudę – podkreślił poseł Michał Woś.
Dodał, że rząd Donalda Tuska ma problem z przestrzeganiem prawa. Polityk zaznaczył, że KRS jest w pełni legalna, tak samo jak w pełni legalni są ci, którzy sprawują funkcje sędziowskie i są powołani przez prezydenta Andrzeja Dudę. Cały fundament kłamstwa Donalda Tuska opiera się na tym, że zaczął on wmawiać społeczeństwu, że Krajowa Rada Sądownictwa jest upolityczniona. Co więcej, wyroki wydane przez sędziów powołanych po 2018 roku są podważane m.in. przez ministra Waldemara Żurka czy innych sędziów.
– Sędziowie mają zakaz kwestionowania wzajemnie statusu sędziego, bo kwestionowanie statusu sędziego jest po prostu deliktem dyscyplinarnym, czyli to jest nawet podstawa do wyrzucenia kogoś z zawodu, jeżeli to robi. Oni chcą doprowadzić do takiego chaosu, żeby wysadzić w powietrze polski wymiar sprawiedliwości. A jeżeli chce się osłabić państwo, to kto na tym korzysta? Przecież zawsze ci, którzy źle życzyli Polsce, uderzali w podstawowe fundamenty – w praworządność, w prawo, między innymi w sądownictwo czy w pewność prawa. (…) Im chodzi o to, żeby swoje sprawy ukręcać, a ścigać opozycję, żeby odwracać uwagę opinii publicznej i ścigać tych, którzy zwalczali bandziorów, zwalczali mafie VAT-owskie – zaznaczył gość Radia Maryja.
Nie ustępują też polityczne represje wymierzone w stronę wiceprezesa Prawa i Sprawiedliwości, Zbigniewa Ziobrę. Obecna władza zarzuca mu nieprawidłowości przy wydatkowaniu środków z Funduszu Sprawiedliwości. Z tych pieniędzy finansowano m.in. zakup systemu Pegasus.
– Każdy uczciwy prawnik, który przeczyta wniosek o uchylenie immunitetu, widzi, jaki to jest absurd, jakie to są zarzuty. Ścigają byłego Prokuratora Generalnego za to, że dofinansował zakup sprzętu do ścigania przestępców. Ścigają Zbigniewa Ziobro za to, że usiłował wyremontować budynek prokuratury – mówił polityk.
Co więcej, okazuje się, że z Funduszu Sprawiedliwości wypłacane są podmiotom pieniądze na tych samych zasadach, jak za czasów Zbigniewa Ziobry. [czytaj więcej]
– To pan Żurek też jest w takim razie w zorganizowanej grupie przestępczej (…). Okazuje, że na podstawie tych samych konkursów, na podstawie tych samych przepisów i nawet na podstawie tych samych umów, za które Zbigniew Ziobro ma teraz rzekomo mieć zarzuty, pan Bodnar i pan Żurek te pieniądze dalej przeznaczają. Czyli idąc logiką neoprokuratury – też je przywłaszczają. Tutaj chodzi wyłącznie o emocje polityczne, o zemstę (…) i odwrócenie uwagi opinii publicznej – zwrócił uwagę poseł Michał Woś.
Dodał, że „koalicja 13 grudnia” przy tym wszystkim tworzy narrację, że w Polsce jest dobra sytuacja gospodarcza czy budżetowa. Ale to właśnie, gdy rządzi Donald Tusk – jak wskazał poseł Michał Woś – wpływy z podatków maleją, a mafie VAT-owskie znowu kradną na potęgę.
– To Zbigniew Ziobro doprowadził do sytuacji, w której 250 miliardów zostało uratowane, nie zostało rozkradzione przez różnych mafiosów, którym Tusk pozwalał kraść. Teraz te mafie znowu mają eldorado. Oni boją się, że właśnie Zbigniew Ziobro wróci i zakręci ten kurek, że nie będą mogli kraść na potęgę – podkreślił poseł PiS.
Całość rozmowy z posłem Michałem Wosiem można wysłuchać [tutaj].
radiomaryja.pl



