fot. PAP/Piotr Nowak

Pos. M. Warchoł o orzeczeniu TK dot. nowelizacji ustawy o KRS z 2024 roku: Obecny skład Krajowej Rady Sądownictwa jest całkowicie legalny. Rządzący próbują dokonać zamachu na całe sądownictwo

Obecny skład Krajowej Rady Sądownictwa jest całkowicie legalny, KRS jako organ konstytucyjny jest nienaruszalny. Nie można w żaden sposób próbować się go pozbyć, usunąć, jak to rządzący obecnie próbują zrobić, dokonując zamachu na całe sądownictwo. Zasada legalizmu jest bardzo ważna, żeby w państwie był porządek, by rządziło prawo i były ustabilizowane stosunki społeczne. Jeżeli zaburzymy zasadę legalizmu, wtedy państwo niestety traci fundament, na którym funkcjonuje – akcentował Marcin Warchoł, poseł Prawa i Sprawiedliwości, były minister sprawiedliwości, w piątkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.

W czwartek Trybunał Konstytucyjny orzekł, że nowelizacja ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa z 2024 roku jest niezgodna z konstytucją. Przepisy miały umożliwić wybór członków do KRS przez środowisko sędziowskie, a nie przez Sejm.

– Trybunał uznał w nim bardzo ważne zasady, takie jak: równość wszystkich sędziów, co dziś niestety nie jest już takie oczywiste; demokracja – prawo każdego sędziego do tego, żeby być wybranym do Krajowej Rady Sądownictwa; oraz ciągłość kadencji. (…) Ustawa, która została zakwestionowana przez Trybunał, właśnie dzieliła sędziów na lepszych-gorszych, czyli na tych, którzy mają prawo być wybierani do Krajowej Rady Sądownictwa – tzw. starzy sędziowie – ale sędziowie wybrani już po 2018 roku takiego prawa mieć nie mogą. Ustawa pozbawiała kadencji urzędujących sędziów. Te ważne zasady zostały stwierdzone przez Trybunał – wskazywał Marcin Warchoł.

W ocenie Trybunału Konstytucyjnego parlament nie ma prawa ograniczać biernego prawa wyborczego części sędziów. Gość „Aktualności dnia” podkreślił, że to stwierdzenie ma związek z zasadą legalizmu, która – jego zdaniem – jest bardzo istotna, by w państwie rządziło prawo.

– To bardzo ważne stwierdzenie stoi na gruncie zasady legalizmu – każdy organ państwa może tylko tyle, co zostało mu wprost przewidziane prawem. Ta zasada potwierdza, że obecny skład Krajowej Rady Sądownictwa jest całkowicie legalny, że KRS jako organ konstytucyjny jest nienaruszalny. Nie można w żaden sposób próbować się go pozbyć, usunąć, jak to rządzący obecnie próbują zrobić, dokonując zamachu na całe sądownictwo. (…) Zasada legalizmu jest bardzo ważna, żeby w państwie był porządek, by rządziło prawo i były ustabilizowane stosunki społeczne. Jeżeli zaburzymy zasadę legalizmu, wtedy państwo niestety traci fundament, na którym funkcjonuje. (…) Rządzący wszelkimi sposobami chcą się pozbyć obecnych sędziów z KRS-u – zwracał uwagę poseł PiS.

Odnosząc się do zasady legalizmu, Marcin Warchoł zauważył, że za czasów rządu Donalda Tuska jest ona łamana na wielu obszarach. Przede wszystkim w przypadku politycznych i nieuzasadnionych prawnie zmian w Prokuraturze Krajowej, które zostały – według niego – przeprowadzone tylko po to, by walczyć z politykami opozycji. Prokuratura Krajowa zabezpieczyła majątek Zbigniewa Ziobry, posła PiS i byłego ministra sprawiedliwości, obciążając hipoteką jego nieruchomości i zajmując środki na rachunkach bankowych.

– Przed chwilą mówiliśmy o zasadzie legalizmu, że każdy organ powinien działać na podstawie prawa. (…) Tymczasem Donald Tusk, bez wymaganej ustawą pisemnej zgody prezydenta, odsunął legalnego Prokuratora Krajowego. Prokuratura kierowana dziś przez uzurpatora dąży do walki z przeciwnikami politycznymi nielegalnymi metodami, sama będąc nielegalna. Wykorzystuje tego typu środki po to, żeby usunąć opozycję, by nikt nie patrzył na ręce. Zabezpieczenie majątku pana ministra to jest właśnie kolejny akt zemsty za śledztwa, które ujawniały wielką korupcję wokół środowiska Donalda Tuska. (…) Te sprawy uderzają w samego Donalda Tuska i dlatego on się dziś zemści. (…) Decyzja wobec pana ministra Ziobry jest oczywiście całkowicie bezprawna. Pan minister jest niewinny. (…) Oni robią to, co zarzucają panu ministrowi Zbigniewowi Ziobro. Tylko, że tomograf przekazywany przez Kosiniaka-Kamysza jest wspaniałomyślnym darem, ale tomograf przekazywany przez pana ministra Ziobro był tym przestępczym łupem, za który należy go wsadzić do więzienia. Ta hipokryzja, obłuda jest przerażająca – ocenił były minister sprawiedliwości.

Poseł PiS podkreślił, że służby podlegające rządowi Donalda Tuska zajmują się dziś ściganiem polityków opozycji, zamiast zadbać o bezpieczeństwo Polaków w związku z aktami dywersji na torach kolejowych.

– Ostatnie akcje dywersji na kolei, które widzieliśmy, są możliwe przez to, że Donald Tusk rozbroił państwo, atakując właśnie taki system jak Pegasus, który tropił szpiegów, dywersantów, sabotażystów. Były rozpatrywane zorganizowane grupy przestępcze, a teraz poszedł sygnał, żeby zajmować się politykami opozycji, a nie dywersantami. Służby specjalne skoncentrowały całą swoją uwagę na zwalczaniu opozycji, na ściganiu pana ministra Ziobro, zamiast na przeciwdziałaniu aktom dywersji, aktom sabotażu, które zagrażają całej Polsce – przekonywał gość „Aktualności dnia”.

Całą rozmowę z pos. Marcinem Warchołem można odsłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj