fot. PAP/Tomasz Gzell

Pos. M. Romanowski: Nielegalna prokuratura nie zarzuca mi żadnego przywłaszczenia czegokolwiek. Jedyną korzyść – jaką ich zdaniem uzyskałem – to satysfakcja ze wspierania projektów organizacji chrześcijańskich i konserwatywnych jako zgodnych z moim światopoglądem

Te 114 mln zł rzeczywiście jest na koncie, ale w formie na minus, a nie na plus. Prokuratura w tych bezprawnych swoich działaniach dokonała zabezpieczenia, które polega na wpisaniu długu. Jeżeli przyjdą jakieś pieniądze na moje konto, to one będą zabezpieczane do wysokości 114 mln zł, a to jest wysokość wszystkich projektów, które prokuratura kwestionuje (…). Nielegalna prokuratura nie zarzuca mi żadnego przywłaszczenia czegokolwiek. Jedyną korzyść – jaką ich zdaniem uzyskałem – to satysfakcja ze wspierania projektów organizacji chrześcijańskich i konserwatywnych jako zgodnych z moim światopoglądem – powiedział Marcin Romanowski, poseł PiS, były wiceminister sprawiedliwości, w audycji „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.

Poseł Platformy Obywatelskiej, Małgorzata Pępek, podczas dyskusji w trakcie debaty nad wotum zaufania dla rządu Donalda Tuska zarzuciła posłowi Prawa i Sprawiedliwości, Marcinowi Romanowskiemu, złodziejstwo. Jako przykład podała oświadczenie majątkowe Marcina Romanowskiego, który – zdaniem poseł Małgorzaty Pępek – ma na koncie 114 mln złotych.

Pani poseł bardzo słusznie mówi o tym, że miejsce złodziei jest w więzieniu. Ona chyba raczej mówiła o sobie, o premierze Tusku i o całej reszcie. To są ludzie, którzy przez ostatnie półtora roku dopuścili się całej masy przestępstw urzędniczych na szkodę Rzeczpospolitej. Liczne zawiadomienia są, oczywiście prokuratura jest nielegalnie przejęta, więc nikt nie spodziewa się, że to będzie realizowane, ale w końcu będzie realizowane. Ci ludzie rzeczywiście trafią tam, gdzieś ich miejsce, czyli do więzienia. Myślę, że wybór Karola Nawrockiego to był „kubeł zimnej wody” na wszystkich, którzy myśleli, że bezkarność mają zagwarantowaną dzięki sile Tuska, Bodnara i wsparciu z zagranicy. Okazuje się, że Polacy nie dają się oszukać, manipulować – podkreślił Marcin Romanowski.

Te 114 mln zł rzeczywiście jest na koncie, ale w formie na minus, a nie na plus –  wyjaśnił poseł PiS.

Prokuratura w tych bezprawnych swoich działaniach dokonała zabezpieczenia, które polega na wpisaniu długu. Jeżeli przyjdą jakieś pieniądze na moje konto, to one będą zabezpieczane do wysokości 114 mln zł, a to jest wysokość wszystkich projektów, które prokuratura kwestionuje. Na przykład ośrodek Fundacji Profeto, księdza Michała, który stoi, ale jego wartość jest wpisana na minusie na moim koncie. Chris Farrell z Judicial Watch, z amerykańskiego Watchdoga, swego czasu podsumował to, mówiąc właśnie o mojej sprawie, że to jest klasyczny przykład law fair, czyli wojny prawnej, wykorzystywania całego aparatu państwa, żeby zwalczać właśnie opozycję polityczną. Warto zwrócić uwagę, że częścią tego prześladowania to są właśnie kłamstwa i manipulacje za pomocą nagonek medialnych – zaznaczył były wiceminister sprawiedliwości.

Trudno reagować w tym momencie na tego typu ataki, dlatego że nie mamy do czynienia w Polsce z uczciwym wymiarem sprawiedliwości – zauważył gość Radia Maryja.

Prezesi sądów są nielegalnie mianowani, manipuluje się składami orzekającymi. Mamy całą masę sędziów w Polsce, którzy jawnie orzekali w sprzeczności z ustawami, z Konstytucją RP. Są takimi politykami Tuska w togach. Dopóki ci ludzie nie zostaną wyrzuceni z wymiaru sprawiedliwości, to trudno w Polsce mówić o jakiejś uczciwości. Więc dużo jest jeszcze do zrobienia – zwrócił uwagę Marcin Romanowski.

Poseł Prawa i Sprawiedliwości przypomniał, że nielegalna prokuratura nie zarzuca jemu żadnego przywłaszczenia czegokolwiek.

Jedyną korzyść – jaką ich zdaniem uzyskałem – to satysfakcja ze wspierania projektów organizacji chrześcijańskich i konserwatywnych jako zgodnych z moim światopoglądem. Akurat z tego jestem dumny – akcentował polityk PiS.

Cała rozmowa z posłem Marcinem Romanowskim dostępna jest [tutaj].

 

radiomaryja.pl

drukuj