Pos. M. Ociepa: SAFE To jedna wielka manipulacja
„To nie fundusze, tylko pożyczka. A rząd próbuje sprzedać to jako wielki sukces” – mówi były wiceminister obrony narodowej, Marcin Ociepa. W programie „Polski Punkt Widzenia” na antenie TV Trwam poseł PiS krytykuje unijną pożyczkę SAFE i obnaża narrację premiera Donalda Tuska.
Według posła Marcina Ociepy sprawa unijnej pożyczki na obronność SAFE powinna być rozpatrywana wyłącznie w kategoriach ekonomicznych i bezpieczeństwa państwa, a nie politycznych emocji. Tymczasem – jak przekonuje – rząd Donalda Tuska próbuje narzucić Polakom prosty podział: kto popiera mechanizm unijnej pożyczki, jest patriotą, kto go krytykuje – działa na rzecz Moskwy.
Były wiceminister obrony narodowej podkreśla, że początkowo Polakom przedstawiano zupełnie inny obraz całej inicjatywy.
– To w ogóle od samego początku jest jedna wielka manipulacja. Bo pamiętacie Państwo – pod koniec zeszłego roku ogłoszono wielki sukces, że Unia utworzy fundusz, z którego środki trafią do Polski. Dziś okazuje się, że to nie są żadne fundusze europejskie, tylko pożyczka, którą Polska ma zaciągnąć, a Unia jest jedynie jej żyrantem. To całkowicie zmienia postać rzeczy, bo wtedy trzeba po prostu zapytać ekonomistów: czy nie jesteśmy w stanie pozyskać takich samych pieniędzy na rynkach finansowych bez mechanizmu warunkowości i bez ograniczeń geograficznych? – pyta b. wiceminister obrony narodowej.
Pos. Marcin Ociepa ostrzega też przed mechanizmem, który – jego zdaniem – może wymuszać zakupy uzbrojenia w określonych krajach Unii Europejskiej.
Polityk przypomina, iż w czasie gwałtownej modernizacji armii po rosyjskiej agresji na Ukrainę Polska kupowała sprzęt tam, gdzie był on najlepszy i dostępny najszybciej.
– Sprzęt musi być najlepszy dla polskiego żołnierza. Najtańszy i najszybciej dostarczony. Miks tych trzech kryteriów jest dla nas najważniejszy – jakości, ceny i terminu dostawy – a nie to, czy sprzęt jest niemiecki, francuski, czy włoski. Jeżeli będzie najlepszy – kupujmy. Ale nie zgadzam się na mechanizm, który zmusza Polskę do wyboru według kryterium geograficznego – dodaje.
Zdaniem posła PiS najgroźniejsze jest jednak to, że debata o finansowaniu obronności została zamieniona w narzędzie politycznej polaryzacji.
– Mamy instrument finansowy, który albo się opłaca, albo się nie opłaca. Tymczasem Donald Tusk sprowadza to do patriotyzmu albo zdrady narodowej. Kto jest za SAFE – jest za Polską, a kto przeciwko – jest za Moskwą. To nie jest poważna rozmowa […]. Tak świat nie działa. To celowa polityka polaryzacyjna wokół bezpieczeństwa państwa i to jest wyjątkowo niebezpieczne – alarmuje pos. Marcin Ociepa.
Polityk odnosi się także do propozycji przedstawionej przez prezydenta i prezesa Narodowego Banku Polskiego. Chodzi o projekt tzw. „SAFE 0 proc.”, który miałby pozwolić finansować zbrojenia w oparciu o krajowe zasoby i mechanizmy, bez uzależniania się od zewnętrznych instytucji.
Były wiceszef MON przekonuje, że takie rozwiązanie dawałoby Polsce znacznie większą kontrolę nad strategicznymi wydatkami na bezpieczeństwo.
– To jest de facto rozszerzenie Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych, który PiS ustanowiło. Ja bym to nazwał Funduszem Wsparcia Sił Zbrojnych na sterydach. Mamy nasze zasoby, naszą decyzję i naszego operatora. Nie potrzebujemy żadnego zewnętrznego żyranta w postaci Komisji Europejskiej – mamy własne zasoby złota i własne mechanizmy finansowe – przekonuje pos. Marcin Ociepa.
Poseł przekonuje, że kwestie zbrojeń i finansowania armii powinny być analizowane przez ekspertów i ekonomistów – a nie wykorzystywane do politycznych sporów.
radiomaryja.pl



