Niemcy przerzucają do Polski – przy zgodzie Donalda Tuska – tysiące nielegalnych migrantów
Przez ostatni rok Niemcy przerzuciły do Polski ponad dziesięć tysięcy nielegalnych imigrantów. Zgodę na to wydał premier Donald Tusk.
Od początku 2024 roku Niemcy przerzuciły do Polski ponad dziesięć tysięcy nielegalnych imigrantów – doniosły media, powołując się na dane niemieckiej policji.
– Mamy tutaj do czynienia z osobami, które nie zostały złapane na gorącym uczynku, nie jest to tzw. klasyczny pushback, tylko po prostu osoby, wobec których ma się podejrzenie, że przybyły ze strony polskiej – mówił Przemysław Majewski, politolog.
To rodzi poważne obawy, że w rzeczywistości mogą być to imigranci, którzy wcale w Polsce wcześniej nie byli. Co ważne, niemieckie służby nie przekazują nielegalnych imigrantów polskiej Straży Granicznej, tylko odstawiają na teren naszego kraju, po czym imigranci nierzadko znikają bez śladu. Informacja wywołała lawinę komentarzy.
„Rząd Tuska nie zrobił nic, żeby to zablokować. A to nie koniec: jeśli wygra Trzaskowski, na mocy paktu migracyjnego będzie znacznie, znacznie więcej” – napisał poseł Prawa i Sprawiedliwości, były wiceminister spraw zagranicznych, Paweł Jabłoński.
Rząd Donalda Tusk nie tylko nie zrobił nic, by zablokować przerzucanie nielegalnych imigrantów z Niemiec do Polski, ale wręcz na to pozwolił. Co przyznał w lutym przyznał kanclerz, Olaf Scholz.
– Ja to umożliwiłem, dzwoniąc do wszystkich szefów państw i rządów sąsiadujących z Niemcami, mówiąc: >>Robimy to i musicie to zaakceptować<< – akcentował Olaf Scholz w lutym.
Prawo i Sprawiedliwość domaga się natychmiastowej kontroli na zachodniej granicy.
„Bezpieczeństwo Polski wymaga natychmiastowego wprowadzenia kontroli na granicy z Niemcami! Rząd, który tego nie robi, działa na szkodę Polski!” – oznajmił Maciej Wąsik, europoseł PiS, na X.
Rządzący cały czas utrzymują, że problemu nielegalnej imigracji nie ma.
– W tej chwili nie ma żadnego problemu – przekonywał Rafał Trzaskowski w tegoroczne Prima Aprilis.
Choć przeczą temu choćby takie ośrodki jak ten w Czarnym Borze w województwie podlaskim, gdzie przebywa kilkudziesięciu nielegalnych imigrantów przywiezionych do Polski z Niemiec. Mieszkańcy tej niewielkiej miejscowości relacjonowali, jak zachowywali się migranci, zanim na miejscy przebyły kamery i patrole policji.
– Katastrofa. Zaczepiali, po wioskach chodzili – mówił mieszkaniec.
To dopiero początek, bo formalnie unijny pakt migracyjny – który zakłada relokację nielegalnych imigrantów z zachodu Europy m.in. do Polski – jeszcze nie wszedł w życie – przypomniał politolog, prof. Tadeusz Marczak.
– Będziemy więc mieli do czynienia z masowym napływem nielegalnych migrantów. To przełoży się na kwestie bezpieczeństwa na naszych ulicach, przełoży się to także na obciążenia budżetowe – dlatego że pakt migracyjny zakłada, iż Polska będzie musiała wypłacać zasiłki owym migrantom w wysokości zachodnioeuropejskiej – podsumował prof. Tadeusz Marczak.
Pakt migracyjny wejdzie ma wejść w życie w połowie 2026 roku.
TV Trwam News




