Pos. do PE B. Rzońca: Przedsmak batalii o unijne pieniądze
W tym tygodniu europosłowie mieli okazję wysłuchać w Parlamencie Europejskim oświadczenia komisarza ds. budżetu, Piotra Serafina, w sprawie przyszłości kolejnej siedmioletniej perspektywy finansowej Wspólnoty. Posypały się ważne komentarze. Chodzi bowiem o przyszłość nowych wieloletnich ram finansowych czyli długoterminowego budżetu Unii Europejskiej.
To nie nowość, że posłowie do Parlamentu Europejskiego zabiegają o to, aby nowy siedmioletni budżet Wspólnoty odpowiadał przyszłym wyzwaniom politycznym w organizacji o nazwie Unia Europejska. Przyznać należy, że akurat politycy zasiadający w łamach Europarlamentu mają w tej sprawie sporo do powiedzenia. Bez zgody europosłów – wyrażonej w głosowaniu podczas sesji plenarnej – nowe siedmioletnie ramy finansowe nie wejdą w życie. To sztywna prerogatywa Parlamentu, którą umożliwił politykom traktat lizboński. Bardzo ważne są również negocjacje międzyinstytucjonalne, czyli rozmowy na linii Parlament-Rada-Komisja. Swoje oświadczenie ws. tzw. wielkich unijnych pieniędzy miał ostatnio w Brukseli komisarz ds. budżetu, Piotr Serafin.
Koordynator EKR w Komisji Budżetowej, europoseł Bogdan Rzońca, podkreślił, że pomimo istotnego oświadczenia ze strony Komisji Europejskiej zatwierdzanie wieloletnich ram finansowych będzie długim procesem, a obecne wydarzenia to dopiero przedsmak batalii o unijne pieniądze.
– Parlament Europejski stanie się ważnym elementem gry o nowy budżet na lata 2028-2034. Bez zgody Parlamentu Europejskiego nie będzie ostatecznej decyzji tak więc czekając na tę decyzję muszę powiedzieć, że będę zabiegał o to, aby ten budżet dla Polski był jak najlepszy – mówił poseł do Parlamentu Europejskiego, dr Bogdan Rzońca, dodając jednocześnie, że w gestii europosłów leży sprawa wyjaśniania wyborcom problemu wieloletniego unijnego budżetu.
Dawid Nahajowski/RIRM



