fot. https://x.com/pisorgpl

Pos. D. Piontkowski zaapelował do rodziców o wypisywanie swoich dzieci z tzw. edukacji zdrowotnej

Były minister edukacji, Dariusz Piontkowski, stwierdził, że w ramach tzw. edukacji zdrowotnej dzieci będą poddane presji ideologicznej. Poseł Prawa i Sprawiedliwości zaapelował do rodziców, aby wypisali swoje dzieci z tego przedmiotu. Na podjęcie decyzji mają czas do czwartku.

Politycy PiS podkreślają, że jest to eksperyment na dzieciach. Poseł Dariusz Piontkowski zwrócił uwagę, że nie ma jeszcze podręczników do tego przedmiotu, a nauczyciele nie są odpowiednio przeszkoleni.

Jak zauważył, w ramach edukacji zdrowotnej pojawią się treści skomplikowane, związane m.in. z intymną sferą człowieka.

Podkreślił, że właśnie w tym obszarze tkwi najwięcej zagrożeń. Jego zdaniem, ten przedmiot ma na celu „stworzenie nowego człowieka”.

– Pojawiają się treści, które nawet po modyfikacji podstawy programowej przez zdecydowaną większość normalnych ludzi traktowane są jako treści zagrażające dzieciom. Jest tam ciągle mowa o tożsamości płciowej czy prawach i postulatach środowiska LGBT+. Można by więc wyraźnie powiedzieć, że jeżeli rodzic uważa, iż są dwie biologiczne płcie i więcej płci nie ma, i taki rodzic uważa, że małżeństwo to jest związek kobiety i mężczyzny, które wychowują razem dzieci i chciałby, aby jego dzieci były wychowane w podobnym duchu, to powinien, musi wręcz, wypisać swoje dziecko z edukacji zdrowotnej – zaznaczył Dariusz Piontkowski.

Były minister edukacji przedstawił również inny powód, dla którego warto wypisać dzieci z tzw. edukacji zdrowotnej. Ma to także stanowić argument przeciwko propozycji minister Barbary Nowackiej, która chciała wprowadzić ten przedmiot jako obowiązkowy.

O zagrożeniach, jakie niesie uczestnictwo dzieci w edukacji zdrowotnej, mówią zarówno rodzice, jak i organizacje społeczne. Odbyło się wiele protestów i manifestacji w całej Polsce.

Edukacja zdrowotna od tego roku szkolonego zastąpi przedmiot wychowanie do życia w rodzicie.

RIRM

drukuj