Portugalia: Właściciel kawiarni w czasie godziny policyjnej rozdaje ubogim zupę
Właściciel kawiarni „Paryż” w położonym na północnym zachodzie Portugalii mieście Viana do Castelo obchodzi weekendowe obostrzenia epidemiczne – jak twierdzi – „gestem miłosierdzia”. W czasie godziny policyjnej, gdy lokal powinien być zamknięty, rozdaje ubogim zupę.
Zakaz funkcjonowania lokali gastronomicznych obowiązuje w Portugalii pomiędzy godz. 13 a 5 w soboty i niedziele. Vitor Miranda, przedsiębiorca z Viana do Castelo, nie zamyka jednak swojej kawiarni. Nie obawia się konsekwencji, gdyż twierdzi, że oferowana przez jego lokal zupa w czasie godziny policyjnej nie jest sprzedawana, a jedynie oferowana potrzebującym. Wśród nich w pierwszej kolejności wymienia pracowników swojego lokalu, którzy w związku z pandemią odczuwają skutki koronakryzysu.
„Wprowadzili tę godzinę policyjną, a ja sobie pomyślałem: dobra, ja stracę, ale ktoś zyska. Od dziś wprowadzam do oferty zupę, tyle że za darmo” – tłumaczy Miranda, zapewniając, że „inicjatywa płynie z głębi jego serca”.
Pochodzący z północnej Portugalii ekspert gastronomiczny Miguel Pinto powiedział, że kawiarnia „Paryż” już zyskała w portugalskim mieście sympatyków, co „kiedyś” przełoży się na dodatkową klientelę. Dodał, że bezpłatna zupa oferowana jest już codziennie, nie tylko w weekendy podczas godziny policyjnej.
„Okoliczna ludność znosi teraz właścicielowi kawiarni w geście solidarności rozmaite warzywa, aby mógł gotować swoją coraz słynniejszą zupę” – powiedział Pinto, potwierdzając, że Miranda już wcześniej znany był z udziału w rozmaitych akcjach charytatywnych.
PAP




