fot. pixabay.com

Porozumienie kolejnym ugrupowaniem zapowiadającym wystawienie kandydata na prezydenta Rzeszowa

Choć jeszcze nie wiadomo, kiedy odbędą się wybory prezydenta Rzeszowa coraz więcej ugrupowań zapowiada wystawienie kandydata. We wtorek zrobiło to Porozumienie Jarosława Gowina, a wcześniej PSL. W wyborach ma też wystartować wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł z Solidarnej Polski.

Wybory są konieczne po tym, gdy prezydent Rzeszowa Tadeusz Ferenc ogłosił w ubiegłym tygodniu rezygnację z zajmowanego od ponad 18 lat stanowiska. Jako kandydata na swoje dotychczasowe stanowisko zaproponował polityka Solidarnej Polski Marcina Warchoła, z którym wystąpił na wspólnej konferencji prasowej.

Natomiast na wtorkowej konferencji prasowej w Rzeszowie szef regionalnych struktur Porozumienia Jarosława Gowina w okręgu nr 23 Stanisław Kruczek poinformował, że jego ugrupowanie wystawi swojego kandydata.

„Nasz kandydat zostanie wyłoniony w demokratycznych prawyborach. Mamy dwóch kandydatów – jest to radny miejski Rzeszowa Waldemar Kotula oraz Arkadiusz Opoń wiceprezes Polskiej Organizacji Turystycznej” – dodał.

W prawyborach głosować mają wszyscy członkowie Porozumienia z Podkarpacia, bo – jak argumentował Kruczek – Rzeszów to stolica całego regionu.

Stanisław Kruczek pytany przez PAP czy ogłoszenie, że Porozumienie wystawi swego kandydata oznacza, że nie będzie wspólnej kandydatury w obozie Zjednoczonej Prawicy, odpowiedział, że wybory w Rzeszowie będą „reprezentatywne dla całego kraju”.

„Myślę, że każde ugrupowanie polityczne w kraju (…)będzie chciało zweryfikować swoją siłę wyborczą na rzeczywistym elektoracie. Wybory to jest przecież najlepsze badanie opinii społecznej” – uzasadnił.

Stanisław Kruczek zastrzegł przy tym, że do czasu samych wyborów będą się toczyły rozmowy, także w gronie Zjednoczonej Prawicy.

„Wczoraj odbyło się spotkanie liderów trzech partii, na którym premier Gowin poinformował o tym, że wystawimy swojego kandydata” – powiedział.

Swojego kandydata przedstawiło już Polskie Stronnictwo Ludowe, jest nim wieloletni prezes Spółdzielni Zodiak w Rzeszowie Edward Słupek.

Jak powiedział PAP prezes PSL na Podkarpaciu poseł Mieczysław Kasprzak, to kandydat spoza polityki.

„Ale to dobry gospodarz, który od wielu lat rządzi spółdzielnią mieszkaniową. Zna dobrze Rzeszów” – podkreślił.

Mieczysław Kasprzak zaznaczył, że PSL jest otwarte na rozmowy z partiami opozycyjnymi. Jego zdaniem, tylko współdziałanie daje szansę na wygranie wyborów w stolicy Podkarpacia.

„My przedstawiamy swojego kandydata, ale będziemy rozmawiać z innymi ugrupowaniami na temat tych nadchodzących wyborów” – dodał.

Pytany czy Stronnictwo nie wyszło przed szereg, prezentując swojego kandydata Kasprzak odpowiedział, że nie. Stwierdził, że nie było żadnej umowy ani ustaleń dotyczących wspólnego kandydata opozycji.

Innego zdania jest lider Lewicy na Podkarpaciu poseł Wiesław Buż. W rozmowie z PAP przyznał, że rozmowy o wspólnym kandydacie ugrupowań opozycyjnych były i zapadły pewne ustalenia.

„PSL, ujawniając nazwisko swojego kandydata chciało chyba pokazać, że mają kandydata. Jesteśmy niezadowoleni z tego kroku PSL, bo ustalenia były inne” – dodał.

Wiesław Buż podał, że w rozmowach o wspólnym kandydacie udział biorą, oprócz Lewicy, także m.in Koalicja Obywatelska, PSL i Polska 2050.

„Ustaliliśmy, że każde z tych ugrupowań wskaże swojego kandydata, a centrale naszych partii zamówią badania, sondaże poparcia społecznego wśród mieszkańców Rzeszowa. Wtedy okaże się, który z naszych kandydatów ma największe szanse na zwycięstwo. Uzgodniliśmy również, że nie podajemy do publicznej wiadomości nazwisk naszych kandydatów. PSL wyłamało się z tej umowy” – stwierdził polityk.

Poseł Lewicy podkreślił, że centrale poszczególnych partii mogły „wrzucić do badania” swoich kandydatów. Buż dodał, że regionalne struktury Lewicy zgłosiły dwie osoby, które są związane z Rzeszowem i działają w samorządzie.

Zdaniem Buża wyniki badań społecznych, być może znane będą w przyszłym tygodniu.

Na biurku premiera jest już wniosek wojewody podkarpackiego z nazwiskiem kandydata na komisarza Rzeszowa – jest nim Marek Bajdak dyrektor wydziału nieruchomości w Podkarpackim Urzędzie Wojewódzkim w Rzeszowie.

PAP

drukuj