Ponad 130 interwencji strażaków po burzach w woj. lubelskim

Ponad 130 razy wyjeżdżali strażacy na Lubelszczyźnie do usuwania skutków gwałtownych burz, które przeszły w nocy z piątku na sobotę nad regionem. Do szpitala trafiły dwie 15-latki w Lublinie, które prawdopodobnie ucierpiały od uderzenia pioruna. 

Blisko 80 interwencji strażaków dotyczyło usuwania, głównie z dróg, połamanych konarów i powalonych drzew, a prawie 60 – wypompowywania wody z piwnic budynków i posesji. Najwięcej takich zdarzeń odnotowano w powiatach lubelskim i kraśnickim.

Tych przypadków będzie jeszcze więcej, bo strażacy wciąż pracują przy wypompowywaniu wody m.in z piwnic budynków – powiedział oficer dyżurny Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Lublinie Piotr Kołtun.

Do nieszczęśliwego wypadku doszło późnym wieczorem w piątek w Lublinie, kiedy dwie 15 latki podczas burzy wracały do domów, idąc wzdłuż torów kolejowych.

Wszystko wskazuje na to, że dziewczynki raził piorun. Obie straciły przytomność. Po pewnym czasie jedna z nich ocknęła się i zadzwoniła do kolegi z prośbą o pomoc – poinformowała Renata Laszczka-Rusek z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie.

Kolega 15-latki zadzwonił po pogotowie, a sam udał się na miejsce, gdzie do czasu przyjazdu karetki instruowany przez dyspozytora starał się udzielić pomocy koleżankom. „Jedna z dziewcząt była reanimowana. Na szczęście lekarzowi udało się przywrócić krążenie” – dodała Laszczka-Rusek.

Nastolatki przewieziono do szpitala. Stan jednej z nich lekarze określają jako poważny.

Synoptycy ostrzegają, że także w sobotę po południu oraz w nocy na Lubelszczyźnie mogą występować lokalnie gwałtowne burze z opadami gradu i silnym wiatrem, który może osiągać prędkość 80 km/h.

PAP/RIRM

drukuj