Polska może stracić od 4 do 5 mld zł

Polska z unijnych 20 mld zł na inwestycje kolejowe na lata 2007–2013 r. może stracić od 4 do 5 mld zł. W ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko spółki PKP podpisały dotychczas 33 umowy, co ma pozwolić uzyskać niespełna 12 mld zł dofinansowania, oznacza to, że zakontraktowano mniej niż 60 proc. dostępnej puli.

UE zrefundowała PKP Polskim Liniom Kolejowym tylko 8 proc. środków, które były do zagospodarowania w latach 2007–2013 r. Pieniądze te powinny zostać wydane i rozliczone do końca 2015 r.

Z powodu niedopracowanych planów, zagrożonych jest dziewięć projektów o łącznej wartości 9 mld zł. np. linia między Warszawą a Radomiem.

Niewykorzystane środki i niezrealizowane inwestycje kolejowe to efekt długoterminowych zaniedbań. Polska płaci unijne składki, ale nie wykorzystuje pieniędzy – bo rząd nie ma pomysłu na realizację projektów – mówi poseł Andrzej Adamczyk z sejmowej komisji infrastruktury.

– Spełniają się nasze najczarniejsze wizje, bo przecież przestrzegaliśmy przez ostatnich kilka lat. Przypomnę, kilkakrotnie mówił o tym pan prezes Jarosław Kaczyński, mówili posłowie PiS, politycy. Rząd powinien wziąć się do roboty, szczególnie mając na względzie wykorzystanie środków przeznaczonych na modernizację szlaków kolejowych. Jestem pełen podziwu dla takiej ignorancji premiera, bo przecież Donald Tusk odpowiada za tą sytuację ignorancji, która chyba nie ma sobie równych w Europie – stwierdził poseł Andrzej Adamczyk.

Poseł dodaje, że konieczna będzie sejmowa debata, która powinna wyjaśnić czym spowodowana jest dramatyczna sytuacja z wydawaniem środków unijnych.

– Biorąc pod uwagę okres między pierwszą, a drugą wojną światową, czyli czasy II Rzeczpospolitej – wtedy zapada decyzja o budowie szlaku węglowego między Śląskiem, a Gdynią. (Szlak ten wybudowano w przeciągu 6 – 7 lat. Był to potężny wysiłek państwa.) Dzisiaj, w zupełnie innych realiach, w znacznie lepszych okolicznościach premier Donald Tusk do pięt nie dorasta kolejnym premierom rządu II RP. Polska w tamtym czasie borykała się z brakiem środków finansowych, tutaj te środki finansowe są, ale dziś ich się nie wykorzystuje. Można to nazwać sabotażem – dodał poseł Andrzej Adamczyk.

RIRM 

drukuj