Polska ma zbyt małą zdolność magazynowania gazu

Zdolność magazynowania gazu w Polsce jest niewystarczająca – alarmują eksperci. Ma to znaczenie w wypadku paraliżu gazowego. Lider Ukraińskiego Prawego Sektora zapowiedział w poniedziałek, że w przypadku agresji Rosji na terytorium Ukrainy zostaną zniszczone gazociągi, którymi Rosjanie transportują swoją ropę naftową i gaz na Zachód.

Premier Donald Tuska uspokajał niedawno, że nawet jeżeli paliwo przestałoby płynąć przez rurociągi idące przez Ukrainę, Polska jest bezpieczna.

Szef rządu poinformował, że w 2014 r. osiągniemy zdolność magazynowania do 2,2 mld m3 gazu. Powinniśmy mieć przynajmniej 4 razy więcej – mówi Witold Michałowski, redaktor naczelny kwartalnika „Rurociągi”.

– Nie zużywając w tej chwili 17 mld m3 gazu, żeby być bezpieczni, należałoby mieć przynajmniej zabezpieczenie na pół roku, czyli 8,5 – 9 mld m3 gazu. Opowiadanie, „że 2 mld”, jest oszukiwaniem ludzi; opowiadanie, że „cokolwiek się zrobiło”. Nic się nie zrobiło! To jest regres – komentuje red. Witold Michałowski.

Tymczasem PiS chce zwołania niejawnego posiedzenia połączonych, sejmowych komisji skarbu, gospodarki i Komisji Nadzwyczajnej ds. surowców energetycznych. Posłowie oczekują wyjaśnień rządu, w jaki sposób ma zamiar zabezpieczyć dostawy gazu w związku z sytuacją na Ukrainie.

Ponadto europosłowie PiS-u zapowiedzieli, że skierują interpelację do Komisji Europejskiej ws. zabezpieczenia energetycznego w sytuacji konfliktu militarno-politycznego na wschód od granic wspólnoty.

RIRM

drukuj