fot. flickr.com

Pracownicy Poczty Polskiej walczą o podwyżki

Pracownicy Poczty Polskiej domagają się podwyżek płac. Jeżeli władze narodowego operatora nie spełnią ich postulatów, nie wykluczają ogłoszenia referendum strajkowego.

W spółce trwa spór zbiorowy między zarządem a związkami zawodowymi. Do rozwiązania została już tylko kwestia płac.

Jutro w Warszawie odbędą się kolejne rozmowy mediacyjne. Równolegle w południe zbierze się komitet protestacyjnostrajkowy powołany przez NSZZ „Solidarność”.

Bogusław Nowicki, przewodniczący „Solidarności” w Poczcie Polskiej, podkreśla, że ostatnia godziwa podwyżka w spółce była osiem lat temu.  Przyznaje, że płace są niskie, a obowiązków przybywa. W najgorszej sytuacji mają być listonosze i pracownicy urzędów pocztowych.

 – W czasie tych mediacji jutro równolegle spotyka się nasz komitet protestacyjno – strajkowy i w zależności, jaki będzie ich efekt, podejmiemy decyzję o postępowaniu. Można powiedzieć, że wariant podjęcia referendum jest wysoce prawdopodobny. W tej chwili pracownicy Poczty Polskiej mają w szczególny sposób niskie płace. Średnia krajowa ledwo przekracza 3200zł, a trzeba sobie zdawać sprawę, że do niej – mówimy oczywiście o płacy brutto – są wliczeni wszyscy pracownicy, czyli kadra kierownicza, spora grupa dyrektorów, również zarząd Poczty Polskiej, który miał pokaźne wynagrodzenia – zaznacza Bogusław Nowicki.

Poczta Polska to firma o 455-letniej tradycji, największy operator na rynku polskim.

Operator posiada ponad 7500 placówek, filii i agencji pocztowych, świadczących usługi klientom indywidualnym i biznesowym.

RIRM

drukuj