fot. pl.wikipedia.org

M. Wild: Strategia dronowa może zostać przyjęta przez rząd jeszcze w tym roku

Jest realne, by jeszcze w tym roku rząd przyjął strategię dedykowaną rozwojowi sektora dronowego w Polsce – ocenił we wtorek wiceminister infrastruktury Mikołaj Wild. Według Polskiego Instytutu Ekonomicznego rynek dronowy za 10 lat w Polsce będzie warty ponad 3 mld zł.

„Transport się zmienia, środki transportu są coraz bardziej zautomatyzowane, wkrótce będą autonomiczne i Rzeczpospolita zamierza wziąć udział w tym wyścigu technologicznym” – podkreślił na wtorkowej konferencji prasowej Wild, który jest także pełnomocnikiem rządu ds. CPK.

Wiceminister przypomniał, że w ostatnich dniach weszło w życie rozporządzenie dotyczące ruchu bezzałogowych statków powietrznych, które liberalizuje przepisy w tym zakresie. Dodał, że Polski Instytut Ekonomiczny przygotował też „białą księgę” poświęconą rozwojowi sektora dronowego w Polsce. Wild podkreślił, że ta analiza będzie „pierwszym krokiem do przyjęcia strategii rządowej” ws. dronów.

Pytany przez dziennikarzy, kiedy rząd mógłby przyjąć taką strategię wskazał, że powinno się to stać jeszcze w tym roku.

Wiceminister dodał, że strategia będzie również „sposobem na komunikowanie się z branżą”.

Uczestniczący w konferencji prezes Urzędu Lotnictwa Cywilnego (ULC) Piotr Samson wyjaśnił, że obowiązujące od 31 stycznia br. rozporządzenie wprowadza ułatwienia dla lotów dronów zarówno w zasięgu wzroku operatora, jak i poza jego zasięgiem. Reguluje też kwestie lotów automatycznych.

Samson podkreślił, że nowe przepisy ułatwiają m.in. profesjonalnym operatorom statków bezzałogowych wykonywanie lotów poza zasięgiem wzroku. Chodzi o loty w pobliżu lub nad rurociągami paliwowymi, liniami energetycznymi i telekomunikacyjnymi, zaporami wodnymi i śluzami oraz innymi urządzeniami znajdującymi się na otwartym terenie. Taki lot będzie można zgłosić z 7-dniowym wyprzedzeniem, a nie jak to było dotychczas 90-dniowym. Ministerstwo dodaje, że zgoda będzie wydawana na 12 miesięcy. Prezes ULC dodał, że w wyjątkowych sytuacjach „lotach na ratunek” zgodę będzie można otrzymać w ciągu jednego dnia.

Prezes ULC wyjaśnił, że rozporządzenie wprowadza też zasadę prowadzenia lotów automatycznych. Chodzi o operacje, w której dron w sposób automatyczny startuje i ląduje w wyznaczonym miejscu lecąc po zaprogramowanej trasie. Operator pełni jedynie nadzór nad operacją, ma możliwości niezwłocznego przejęcia sterowania nad statkiem powietrznym. Resort infrastruktury dodaje, że loty automatyczne umożliwią wykonywanie m.in. rutynowych inspekcji o zaplanowanych godzinach, na wyznaczonym obszarze, bez ingerencji człowieka, np. przy dostarczaniu przesyłek.

Samson dodał, że zliberalizowane zostały ponadto przepisy dotyczące wykonywania lotów małymi dronami (do 5 kg) w zasięgu wzroku. Do tej pory, aby otrzymać certyfikat należało przedstawić odpowiednie badania lekarskie i mieć ukończone 18 lat. Teraz wystarczy oświadczenie, że operator jest zdrowy i może operować dronem. Nie trzeba będzie być też pełnoletnim.

Prezes ULC poinformował ponadto, że Urząd zdecydował by certyfikaty „na loty z widocznością” mogły być też wydawane przez ośrodki certyfikowane przez ULC.

„Nie chcemy być wąskim gardłem” – zaznaczył.

Dyrektor Polskiego Instytutu Ekonomicznego Piotr Arak podkreślił na konferencji, że rynek dronów w Polsce cały czas się rozwija. Zgodnie z przedstawioną białą księgą, za 10 lat jego wartość w naszym kraju osiągnie 3,26 mld zł. Według instytutu obecnie jest to ok. 140 mln zł.

Instytut dodaje, że w ciągu następnych lat liczba urządzeń oraz operatorów takich dronów będzie cały czas rosła.

Zgodnie z danymi ULC w Polsce obecnie „lata” ponad 100 tys. dronów, a specjalne uprawnienia do operowania takimi pojazdami posiada ok. 10 tys. osób. Instytut Badań Rynku, Konsumpcji i Koniunktur – Państwowy Instytut Badawczy (IBRKK) pod koniec 2017 roku informował, że uprawniania miało wówczas 6,5 tys. osób.

Zgodnie z szacunkami Polskiego Instytutu Ekonomicznego rynek dronowy w Polsce za 10 lat może przynieść całej gospodarce nawet 576 mld zł.

Resort infrastruktury dodał, że we wrześniu ub.r. powstał na Śląsku Centralnoeuropejski Demonstrator Dronów, który ma być „poligonem doświadczalnym”. Zakłada m.in. prowadzenie szeregu testów i rozwiązań związanych z organizacją przyszłych zaawansowanych lotów dronów, w dialogu w wszystkimi interesariuszami i obywatelami.

Wiceminister Mikołaj Wild poinformował ponadto, że powołano w MI pełnomocnika ds. bezzałogowych statków powietrznych, którego zadaniem będzie koordynacja i współpraca z innymi resortami i administracją publiczną oraz z rozwijającym się rynkiem, w celu wypracowania rozwiązań optymalnych z punktu widzenia państwa i biznesu. Jak wynika z komunikatu ministerstwa, została nim Małgorzata Darowska.

PAP/RIRM

 

drukuj