fot. pixabay.com

Dr Z. Hałat o COVID-19: Umieralność w Polsce na tle innych krajów, w tym Stanów Zjednoczonych i Włoch, nie plasuje nas na dobrej pozycji

Teraz trudno jest przewidzieć, co będzie za parę lat z zakażonymi ludźmi, ale możemy się spodziewać i bać tego, że będą zmiany w różnych układach, a zwłaszcza w układzie centralnym nerwowym – poinformował dr Zbigniew Hałat, epidemiolog podczas audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

W związku z trudną sytuacją epidemiologiczną w Polsce od 7 listopada wchodzą nowe obostrzenia. Rząd wprowadził m.in. naukę zdalną dla wszystkich uczniów, zakaz uczestniczenia publiczności w wydarzeniach sportowych, zawieszono działalność basenów, aquaparków i siłowni. Zamknięto także teatry, kina, muzea, galerie sztuki i domy kultury. W kościołach może przebywać 1 osoba na 15 m2. Zamknięto również sklepy w galeriach handlowych.

– Rząd chroni najsłabszych oraz tych, którzy są jeszcze nieuznawani za najsłabszych. Istnieje coraz więcej dowodów na to, że okres wylęgania się koronawirusa, który średnio trwa 10 dni, może dotyczyć pierwszej fazy zakażenia. Natomiast kolejne fazy mogą osiągać okres nawet kilku miesięcy. Teraz trudno jest przewidzieć, co będzie za parę lat z zakażonymi ludźmi, ale możemy się spodziewać i bać tego, że będą zmiany w różnych układach, a zwłaszcza w układzie centralnym nerwowym. Wirus ten coraz bardziej wykazuje swoje właściwości neuroinfekcyjne. Wnika przez nabłonek węchowy, uszkadza liczne narządy m.in. drogami nerwowymi – wyjaśnił epidemiolog.

Zdaniem dr. Zbigniewa Hałata sytuacja epidemiologiczna w Polsce nie jest optymistyczna. Świadczą o tym liczne zgony z powodu COVID-19.

– Umieralność w Polsce na tle innych krajów, w tym Stanów Zjednoczonych i Włoch, nie plasuje nas na dobrej pozycji. Przekroczyliśmy umieralność włoską w ciągu ostatnich 7 dni. […] Jak wynika z obserwacji, umieralność dużych grup chorych dotyczy głównie osób w wieku powyżej 70, 80 lat, gdzie jest to około 15-20 proc. Ona spada i zaczyna się około 40 lat z 5-procentową śmiertelnością. Niestety wirus zmienia również swoje cechy. Wczesna mutacja, która dominowała w świecie, została wyparta przez mutację bardziej zaraźliwą – powiedział dr Zbigniew Hałat.

Jak wskazał ekspert, w związku z tą sytuacją rośnie odsetek osób, które wymagają pomocy lekarzy i pielęgniarek lub w poważniejszym stadium respiratora. Dr Zbigniew Hałat zwrócił uwagę na to, że wraz z większą liczbą osób chorych rośnie ryzyko zakażenia.

– Jeżeli ktoś we wspólnej przestrzeni oddechowej, zostawi za sobą wiszące w pyle i kurzu przez kilka godzin wirusy, to ktoś inny wchodzący np. do windy lub toalety, które są skażane tym wszystkim i nieodpowiednio wentylowane, wdycha tę dawkę zakaźną – wytłumaczył gość audycji „Aktualności dnia”.

Epidemiolog zwrócił uwagę na to, że proces zarażenia zależy od wielu czynników tj. odporności człowieka lub odporności zarazka.

– Trzeba powiedzieć, że jest bardzo dużo procesów chorobowych, które się objawiają w wieku dojrzałym i starszym oraz obniżają odporność, np. otyłość – wskazał ekspert.

Całej rozmowy z epidemiologiem można odsłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj