fot. PAP/Wojciech Pacewicz

Polska delegacja uda się do Smoleńska w rocznicę katastrofy Tu-154M

Delegacja władz państwowych uda się jutro do Smoleńska, by uczcić pamięć ofiar katastrofy z 10 kwietnia 2010 roku. Mija sześć lat od narodowej tragedii.

Miejsce, gdzie rozbił się Tu-154M upamiętnia kamień i krzyż. Kwiaty składane są także obok brzóz, które były świadkami tragedii polskiego samolotu. Władze Rosji wstrzymały natomiast budowę pomnika. Według nich obelisk jest za duży i przeszkadzałby w pracy lotniska Siewiernyj.

Lekarz Wojskowy Dariusz Fedorowicz, brat śp. Aleksandra Fedorowicza, tłumacza prezydenta Lecha Kaczyńskiego, nie spodziewa się, że w Smoleńsku powstanie pomnik. Zwraca uwagę, że działka, która obejmuje znaczną część obszaru tragedii została wystawiona na sprzedaż.

– Zdajemy sobie sprawę z tego, że to miejsce należałoby rzetelnie przebadać. Tutaj rodzą się obawy, że zbudowanie na tym jakiegokolwiek obiektu, w tym również pomnika, może te prace znacznie utrudnić, bądź je wręcz uniemożliwić. Dlatego pomnik w Smoleńsku nie jest dla mnie priorytetem, natomiast oczywiście, że w obecnej sytuacji, kiedy stosunki między Polską, a Rosją nie są najlepsze, nie liczymy na to, że będzie łatwo podjąć tam jakiekolwiek działania – komentuje Dariusz Fedorowicz.

Polskiej delegacji na uroczystościach w Smoleńsku i Katyniu będzie przewodniczyć Senator Anna Maria Anders, Pełnomocnik Prezesa Rady Ministrów ds. Dialogu Międzynarodowego.

10 kwietnia 2010 r. w katastrofie samolotu Tu-154M pod Smoleńskiem zginęli wszyscy pasażerowie – 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński i jego małżonka. Polska delegacja zmierzała na uroczystości z okazji 70. rocznicy zbrodni katyńskiej.

RIRM

drukuj