(fot.PAP)

Nagonka na świat polskiej nauki

Akt medialnego terroryzmu – tak członkowie i eksperci zespołu parlamentarnego ds. katastrofy smoleńskiego kierowanego przez posła Antoniego Macierewicza (PiS) określili publikację „Gazety Wyborczej” i działania prokuratury.

Gazeta miała zdyskredytować ekspertów zespołu. Dziennikarze z Czerskiej napisali, że naukowcy nie przedstawili dowodów na wybuch Tupolewa.

Poseł Antoni Macierewicz nazwał publikację gazety, zachowanie prokuratury i części mediów „bezprecedensową nagonką na świat polskiej nauki”.

– Od 1968 roku nie pamiętam tak brutalnej nagonki na polskich naukowców chcących służyć prawdzie, badać rzeczywisty obraz sytuacji w naszej ojczyźnie. To wtedy formułowano takie właśnie dewizy (np. pana Gomułki), które dzisiaj rozbrzmiewają. One brzmiały tak: niech naukowcy nie wtrącają się i nie zajmują ważnymi sprawami, studenci koncentrują się na nauce, pisarze niech idą do pióra – powiedział poseł Antoni Macierewicz, przewodniczący parlamentarnego zespołu.

Podczas posiedzenia zespołu wyświetlono film przedstawiający laboratorium prof. Wiesława Biniendy w Stanach Zjednoczonych.

Binienda poinformował w nagraniu, że zapraszał do niego prokuraturę wojskową, ale ta nie znalazła czasu. Profesor ponownie zaprosił prokuraturę, a także dziennikarzy, aby osobiście odwiedzili jego pracownię. Zaznaczył, że na drugiej konferencji smoleńskiej w październiku pokaże rezultaty badań, jakie miały miejsce pod jego przewodnictwem w ostatnich latach; były wykonane na trzech uniwersytetach amerykańskich, w tym w jego macierzystym Uniwersytecie w Akron. Poinformował, że jest to rezultat trzech prac doktorskich i jednej magisterskiej.        

– Szkoda, że w Polsce są ludzie, którzy starają się obniżyć rangę naukowców polskich. Polska nauka jest bardzo dobra. Nasi naukowcy na całym świecie świetnie sobie radzą, dzięki temu, że zostali dobrze przygotowani na polskich uczelniach. Artykuł, który został napisany to po prostu nieszczęśliwy wypadek, mam na myśli tych ludzi którzy starają się nazywać, że są dziennikarzami. Po prostu smutne, że muszą się zniżać do takich metod – powiedział profesor Wiesław Binienda.

Mec. Stefan Hambura, pełnomocnik części bliskich ofiar smoleńskich poinformował, że we wtorek zwrócił się do prokuratora generalnego, aby wszystkie akta ze śledztwa zostały umieszczone w internecie. Zwrócił się także do prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta, aby objął proces ujawniania dokumentów osobistym nadzorem.

– Raz umieszczone w internecie skany uprawniają nas do żądania tego,  żeby również reszta akt została umieszczona w internecie. Konkludując w moim piśmie: czy tam mają na względzie olbrzymią wagę powyższych materiałów dla polskiej opinii publicznej? Wnoszę, aby pan prokurator generalny objął swoim osobistym nadzorem proces ujawniania akt śledztwa tak, aby przebiegał również szybko i sprawnie jak w przypadku materiałów pozostających w zainteresowaniu gazety wyborczej – powiedział mecenas Stefan Hambura.

NPW we wtorek ujawniła protokoły zeznań ekspertów zespołu parlamentarnego. Prokuratura zaprzeczyła, by śledczy wcześniej przekazywali mediom fragmenty tych zeznań.

Poseł Antoni Macierewicz, złożył w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury.

„To bezprzykładne draństwo, które w demokratycznym państwie nie powinno się w ogóle wydarzyć”- powiedział senator Bogdan Pęk.

Polityk, dodaje, że wyjęcie tej sprawy w tak haniebny sposób ma służyć nie tylko uderzeniu bezpośrednio ekspertów ale zaciemnieniu tego co ta władza obecnie robi.

– To jest próba zatarcia i odwrócenia uwagi od manipulacji budżetowych, finansowych, ekonomicznych, zadłużenia oraz próba wyrzucenia kluczowej partii opozycyjnej(…).Zajmują się tylko i wyłącznie jedną sprawą – grają trumnami. I  kto to mówi ? To mówią ludzie którzy nawet nie przechodzili obok prawdy – powiedział senator Bogdan Pęk.

RIRM

drukuj