Polityczne przepychanki w sprawie Odry
Katastrofa ekologiczna na Odrze stała się okazją do politycznych przepychanek. Opozycja atakuje rząd za opieszałość. Jednak to politycy Platformy Obywatelskiej wprowadzali w błąd opinię publiczną.
W środę, podczas posiedzenia połączonych komisji sejmowych, opozycja nie zostawiła na rządzących suchej nitki. Padały zarzuty dotyczące braku komunikacji, zbyt później reakcji i niekompetencji.
– Rząd okazał się z papieru po prostu, z papieru – stwierdził Artur Łącki, poseł z Koalicji Obywatelskiej.
– Mam wrażenie, że po tej komisji celem nie jest odkrycie prawdy, tylko ukrycie jej – mówiła Joanna Mucha, poseł Polska 2050.
Tymczasem to politycy Platformy Obywatelskiej, na czele z Donaldem Tuskiem i Elżbietą Polak, marszałek województwa lubuskiego, powielali niepotwierdzone informacje z Niemiec, że to rtęć zabija ryby w Odrze.
– Strona niemiecka też nie wie, co się wydarzyło, więc w końcu nie rozumiem. Niemcy się mylą? Donald Tusk uważa, że Niemcy się mylą? Rtęć była znaleziona po stronie niemieckiej, w starorzeczu, bez dopływu na stronę Polską – tłumaczył Jacek Ozdoba, wiceminister klimatu i środowiska.
Posiedzenie komisji w pewnym momencie opuścili przedstawiciele Polskiego Związku Wędkarskiego. Protest argumentowali rzekomo kłamliwymi wypowiedziami reprezentanta Wód Polskich, jakoby to państwowe służby jako pierwsze zareagowały na odrzański kryzys.
– To członkowie Polskiego Związku Wędkarskiego, Społeczna Straż Rybacka, Ochotnicza Straż Pożarna, Straż Miejska oraz społecznicy byli na miejscu pierwsi. To oni od pierwszych godzin ratowali Odrę – zauważyła Beata Olejarz, prezes Polskiego Związku Wędkarskiego.
Media zwracają uwagę na to, kto doradza władzom Polskiego Związku Wędkarskiego. To Anna Garwolińska, która przed kilkoma tygodniami pomagała kontrolerom lotów w czasie ich protestu. O kobiecie zrobiło się głośno, kiedy w mediach społecznościowych sugerowała, jakich roślin można użyć, aby otruć ministra Janusza Cieszyńskiego.
Z kolei w czwartek zebrała się senacka Komisja Nadzwyczajna do spraw Klimatu. W posiedzeniu wzięli udział min. strona społeczna i samorządowcy, w tym Olgierd Geblewicz, marszałek zachodniopomorski.
– Dzisiaj zachowuję dużą wstrzemięźliwość wobec tego, co jeszcze przed nami, bo nie można w ogóle powiedzieć, że sytuacja jest ok – powiedział Olgierd Geblewicz.
Marszałek stawił się w Senacie osobiście. Na sztab kryzysowy w Szczecinie najczęściej wysyła swoich zastępców.
– Pan marszałek bywa albo jest, albo nie jest na tym sztabie. Nie zabiera głosu, raczej komentuje te kwestie w mediach. Nie wnosi merytorycznie nic ciekawego do tej dyskusji – skomentował Zbigniew Bogucki, wojewoda zachodniopomorski.
W Senacie nie pojawili się za to przedstawiciele rządu oraz Prawa i Sprawiedliwości. Powodem był skandaliczny wpis senatora Stanisława Gawłowskiego z Platformy Obywatelskiej.
– „PiS krzyczy: Polacy nic się nie stało‼ Tylko Odra martwa. Morawiecki, Moskwa, Adamczyk, Ozdoba, Gróbarczyk i inna PiSowska swołocz nie zamieciecie katastrofy ekologicznej na Odrze pod dywan” – napisał Stanisław Gawłowski na Twitterze.
https://twitter.com/StGawlowski/status/1559973930739404800
Senator kilka lat temu został aresztowany w związku z tak zwaną aferą melioracyjną. Dotyczyła nieprawidłowości przy inwestycjach prowadzonych przez Zachodniopomorski Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych w Szczecinie.
– „PiS, marszałek Tomasz Grodzki powtarzający ciągle frazezy o wysokim prestiżu Senatu powinien wreszcie zareagować na to, jak jego kolega niszczy autorytet Izby i obraża Rząd RP!” – napisał Marek Pęk, wicemarszałek Senatu.
Senatorowie @pisorgpl złożą do Komisji wniosek o ukaranie S.Gawłowskiego za tę skandaliczną wypowiedź. Marszałek @profGrodzki powtarzający ciągle frazezy o wysokim prestiżu @PolskiSenat powinien wreszcie zareagować na to jak jego kolega niszczy autorytet Izby i obraża Rząd RP! pic.twitter.com/xumQOB5uGl
— Marek Pęk (@Marek_Pek) August 18, 2022
Senatorowie Prawa i Sprawiedliwości złożyli wniosek o ukaranie Stanisława Gawłowskiego.
TV Trwam News



