fot. PAP/Tomasz Gzell

Politycy PiS liczą na porozumienie rządu z oświatą

Politycy Prawa i Sprawiedliwości liczą, że na porozumienie rządu ze związkami oświatowymi. Zależy nam na tym i pokazujemy to, że nauczyciele powinni zarabiać więcej – powiedziała poseł Joanna Borowiak z sejmowej komisji edukacji. O godz. 16.00 zostaną wznowione rozmowy między rządem a strona społeczną. Negocjacje są prowadzone w Centrum Partnerstwa Społecznego „Dialog” w Warszawie.

Rząd zaproponował związkom oświatowym wzrost pensji o 9 proc. od września tego roku. Wcześniej miało to być 5 proc.

Poseł Joanna Borowiak zwraca uwagę, że obecne władze poodnoszą sukcesywnie uposażenia nauczycieli. Przypomina, że to koalicja PO–PSL zamroziła wzrost pensji.

– Rząd PiS rozmawia ze stroną związkową, prowadzi negocjacje. To, co usłyszeliśmy jest światłem nadziei dla ans wszystkich. Bardzo zależy nam na tym, i pokazujemy to, żeby nauczyciele zarabiali więcej, bo powinni zarabiać więcej. Dlatego już na początku rządów dokonaliśmy waloryzacji płac nauczycieli – waloryzacji po 4-letnim zamrożeniu wynagrodzeń nie tylko płac nauczycieli, ale w całej sferze budżetowej – mówi Joanna Borowiak.

Oświatowa „Solidarność” wyraża umiarkowany optymizm po porannym spotkaniu. Przedstawiciele związku podkreślają, że minimum negocjacyjne zostało zrealizowane.

ZNP i FZZ przedstawili rządowi nową propozycję. Wcześniej domagali się podwyżki uposażeń o 1000 zł brutto. Teraz proponują 30 proc. wzrost wynagrodzeń.

ZNP zapowiada bezterminowy strajk w szkołach. Akcja miałaby się zbiec z egzaminami: ósmoklasisty oraz gimnazjalnym.

Rząd chce zapobiec takiej sytuacji, dlatego też negocjuje ze stroną społeczną.

RIRM

drukuj