fot. PAP/Leszek Szymański

Policja zatrzymała kolejną osobę ws. zarzutów korupcyjnych Sławomira Nowaka

Kolejne zatrzymania w śledztwie dotyczącym podejrzeń o korupcję byłego szefa ukraińskiej agencji drogowej Sławomira Nowaka. W ręce policji trafił tym razem Aleksander D., reprezentant jednej ze spółek zarządzających projektami infrastrukturalnymi. To czwarta osoba zatrzymana w tym śledztwie.

20 lipca Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało Sławomira Nowaka podejrzanego o korupcję, kierowanie zorganizowaną grupa przestępczą i pranie brudnych pieniędzy. Sąd w Warszawie aresztował byłego szefa ukraińskiej agencji drogowej na 3 miesiące, a sąd odwoławczy zgodził się z tą decyzją. Muszą być mocne argumenty – zauważył Kazimierz Koralewski, radny Gdańska z Prawa i Sprawiedliwości.

– Możemy domniemywać, że sąd ma twarde dowody, które zobligowały go do wydania rozkazu aresztowania. Podjął tę decyzję niezależny sąd, który miał wszystkie dowody na stole – mówił Kazimierz Koralewski, radny Gdańska.

Sąd nie wypuścił z aresztu Sławomira Nowaka, mimo że poręczyli za niego politycy związani z PO: prezydent Sopotu Jacek Karnowski, prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz, marszałek województwa pomorskiego Mieczysław Struk, a także wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska i poseł Henryka Krzywonos. Ciekawe mogą być powody tego poręczenia  – zauważył radca prawny Grzegorz Skrobotowicz.

– Prawdopodobnie mamy tu do czynienia z jakimś układem, który bardzo mocno stara się trzymać pomimo upływu lat – powiedział dr Grzegorz Skrobotowicz.

W śledztwie dotyczącym Sławomira Nowaka zatrzymano jeszcze trzy inne osoby. Ostatnio Aleksandra D., który miał obiecać ówczesnemu szefowi ukraińskiej agencji drogowej 700 tys. zł korzyści majątkowej. Sławomir Nowak jest kolejnym politykiem PO z poważnymi zarzutami prokuratorskimi. Zarzuty korupcyjne ciążą na senatorze Stanisławie Gawłowskim. Polityk będąc wiceministrem środowiska w rządzie PO – PSL, miał być zamieszany w aferę melioracyjną. Miał przyjąć ponad 700 tys. zł. łapówek.

– W odczuciu moim, ale pewnie i zdecydowanej większości koleżanek i kolegów z mojego klubu, jest absolutnie osobą kontrowersyjną – stwierdził wiceminister Wojciech Skurkiewicz.

Nie jest jednak kontrowersyjny dla polityków Koalicji Obywatelskiej, którzy wybrali Stanisława Gawłowskiego na przewodniczącego nadzwyczajnej komisji ds. klimatu.

Tak koledzy Stanisława Gawłowskiego uzasadniają swój wybór.

– Dopóty, dopóki ktoś nie jest skazany, wyrokiem prawomocnym, to istnieje domniemanie niewinności – oznajmił senator KO Aleksander Pociej.

Z drugiej strony sam Stanisław Gawłowski odgraża się, że – jeśli opozycja przejmie władzę – to zostanie powołana komisja śledcza, która wyjaśni całą sprawę. Senator uważa, że prowadzone wobec niego śledztwo ma wymiar polityczny.

– Ci wszyscy, którzy za tą prowokacją, za tym działaniem, stoją, poniosą pełną odpowiedzialność – mówił senator Stanisław Gawłowski.

Warto jednak przypomnieć, że sprawą afery melioracyjnej prokuratura zajęła się w 2013 r, za czasów rządu PO-PSL. Zarzuty prokuratorskie ciążą także na senatorze Krzysztofie Kwiatkowskim, byłym prezesie NIK, oraz byłym polityku PO. Problemy z wymiarem sprawiedliwości ma też poseł PO Sławomir Neuman, w rzadziej PO-PSL wiceminister zdrowia.

TV Trwam News

drukuj