fot. PAP/Tomasz Waszczuk

Policja odzyskała zabytki z obrabowanego cmentarzyska

Blisko sto zabytków z wczesnego średniowiecza odzyskała warmińsko-mazurska policja z rąk poszukiwaczy militariów, którzy przy pomocy wykrywaczy metalu przypadkowo odkryli na Suwalszczyźnie i obrabowali cmentarzysko Jaćwingów.

Odzyskane przedmioty policja zaprezentowała w środę na konferencji prasowej w komendzie wojewódzkiej w Olsztynie. Funkcjonariusze zabezpieczyli m.in. topory, miecze, ozdoby, fragmenty uprzęży i przedmioty użytkowe datowane wstępnie na XII i XIII wiek oraz kilkanaście karabinów, broń pokładową z samolotów i elementy broni z czasów II wojny św.

Jak powiedział kom. Krzysztof Pytlarczyk z warmińsko-mazurskiej policji, działania operacyjne w tej sprawie rozpoczęto we wrześniu ub. roku po sygnale o osobie, która może nielegalnie handlować bronią palną i amunicją. Według funkcjonariuszy część wykopywanych z ziemi starych karabinów była „uzdatniana” przez rusznikarza i mogła strzelać. W sumie ustalono nazwiska kilkunastu mieszkańców woj. warmińsko-mazurskiego, zachodniopomorskiego i mazowieckiego, którzy przeszukiwali miejsca bitew przy pomocy detektorów i potem sprzedawali znalezione militaria na portalach internetowych.

Jak ocenił kierownik działu archeologii z Muzeum Okręgowego w Suwałkach Jerzy Siemaszko, zabytki wykopane na cmentarzysku Jaćwingów są niezwykle cenne. Jest wśród nich świetnie zachowany zdobiony topór, jakiego muzeum nie miało jeszcze w swojej kolekcji. Są też miecze oraz noszone przez wojowników bransolety, zapinki i naszyjniki, które świadczyły o wysokiej pozycji społecznej ich właścicieli.

Według archeologa obrabowanie cmentarzyska przez poszukiwaczy militariów było działaniem „barbarzyńskim”, bo zniszczono miejsce, w którym należało przeprowadzić dokładne badania archeologiczne. Jak tłumaczył, dla naukowców nie są najważniejsze same wydobyte przedmioty, ale „kontekst znalezisk”, powiązanie ich ze sobą oraz z obiektami i warstwami stanowiska archeologicznego.

Zdaniem Siemaszki cmentarzysko nie było wcześniej znane archeologom. Jak mówił, stosunkowo dobrze przebadano cmentarzyska Bałtów zachodnich z czasów sprzed i w trakcie wędrówki ludów, gdy chowali oni prochy swoich zmarłych w popielnicach pod nasypami kurhanowymi. Jednak cmentarzyska Jaćwingów z wczesnego średniowiecza były do niedawna praktycznie nieznane.

Jaćwingowie przywędrowali na tereny dzisiejszej Suwalszczyzny ok. V wieku p.n.e. Był to lud wojowniczy, blisko spokrewniony z Prusami i Litwinami. Zostali podbici we wczesnym średniowieczu przez Zakon Krzyżacki.

PAP/RIRM

drukuj