PAP/Radek Pietruszka

Podwyżki dla polityków. Senat zajmuje się projektem ustawy

Dziś i jutro Senat kontynuuje posiedzenie. Ma zająć się m.in. projektem ustawy o podwyżkach wynagrodzeń dla polityków.  To temat, który mocno podzielił Koalicję Obywatelską. Marszałek Senatu Tomasz Grodzki obawia się czarnego scenariusza w postaci rozłamu wewnątrz jego politycznego obozu.

W myśl nowych regulacji pensja prezydenta, premiera, ministrów, posłów i senatorów będzie powiązana z pensją sędziów Sądu Najwyższego. Prezydent ma otrzymać 26 tys. zł brutto, premier 22 tys., podobnie jak marszałkowie Sejmu i Senatu. Na podwyżki mogą liczyć też posłowie i senatorowie. Zarobią 12 tys. 600 zł.

– To jest rzecz, którą trzeba uregulować. Od wielu lat nie było tutaj żadnych nowych regulacji w tym zakresie – powiedział Andrzej Halicki, europoseł PO.

To stanowisko większości polityków Koalicji Obywatelskiej. Inne zdanie na ten temat ma jednak były przewodniczący Platformy Donald Tusk.

„Opozycja, która złej władzy podwyższa wynagrodzenie, i to w czasie kryzysu, nie ma racji bytu. Po prostu. Ogarnijcie się, proszę” – poinformował Donald Tusk, przewodniczący Europejskiej Partii Ludowej.

Zdaje się, że pod tymi słowami chętnie podpisuje się kilku senatorów związanych z Koalicją Obywatelską. W tym m.in. Jacek Bury.

 „Złożę wniosek, aby w całości odrzucić projekt ustawy podwyżkowej” – napisał na swoim Twitterze Jacek Bury, senator Koalicji Obywatelskiej.

Senat zajmie się ustawą jeszcze na trwającym posiedzeniu. Ma na to czas dziś i jutro. Według medialnych doniesień, obok Jacka Burego przeciwnikami podwyżek są Bogdan Klich i Bogdan Zdrojewski. Głosowanie w tej sprawie, choć pewnie przejdzie głosami PiS-u, może wstrząsnąć opozycją. Czarny scenariusz dla swojej formacji kreśli marszałek Tomasz Grodzki.

– Myślę, że to oznacza Senat poza Koalicją Obywatelską i w konsekwencji rozpad – poinformował prof. Tomasz Grodzki, marszałek Senatu.

Ustawa została wypracowana w porozumieniu kilku klubów. I PiS wydaje się, z tej drogi już się nie wycofa. Mówi o potrzebie transparentności.

– Urzędnicy warszawskiego ratusza zarabiają 2,5, nawet 3 razy więcej niż minister konstytucyjny, a ma miliardowy budżet na głowie, mówiąc kolokwialnie – powiedział Jan Mosiński, poseł PiS.

Przeciwnikiem podwyżek pozostaje Konfederacja.

– Nie jest to dobry czas na podwyżkę idącą w kilkadziesiąt procent do góry, akurat w czasie, kiedy ludzie są zwalniani z pracy, kiedy redukowane są wynagrodzenia – wyjaśnił Krzysztof Bosak, poseł Konfederacji

W Sejmie przeciwko tej ustawie głosowali też posłowie związani z Kukiz’15.

 

TV Trwam News

drukuj