fot. PAP/Tomasz Gzell

Po decyzji prezydenta wzdłuż całej granicy z Białorusią obowiązuje stan wyjątkowy

O północy weszły w życie ograniczenia, które w pasie przygranicznym z Białorusią wykluczą obecność dziennikarzy i aktywistów.

Stan wyjątkowy objął 3-kilometrowy pas wzdłuż całej granicy z Białorusią. Na tym obszarze nie mogą przebywać osoby nieuprawnione. Nie ma tam miejsca dla aktywistów niszczących ogrodzenie stawiane przez służby ani dla polityków, których zachowanie może prowadzić do reakcji po drugiej stronie granicy.

– Nie możemy tolerować sytuacji, że po pasie granicznym biegają osoby infantylne i nieodpowiedzialne – powiedział Mariusz Kamiński, minister spraw wewnętrznych i administracji.

To nawiązanie do tego, co zrobił poseł Koalicji Obywatelskiej, Franciszek Sterczewski. Polityk prowokował funkcjonariuszy służb, którzy odpowiadają za bezpieczeństwo granic. Takie zachowania także miały wpływ na decyzję prezydenta, by przychylić się do wniosku rządu o wprowadzenie stanu wyjątkowego.

– Były one w pewnym sensie realizacją tego, czego oczekiwał prezydent Alaksandr Łukaszenka. Tutaj nie mam żadnych wątpliwości – ocenił Błażej Spychalski, rzecznik prezydenta Andrzeja Dudy.

Stan wyjątkowy ma potrwać 30 dni i jest reakcją na zaplanowane na terytorium Białorusi manewry Zapad-2021, w których udział weźmie 200 tys. żołnierzy rosyjskich i białoruskich. Na teren przygraniczny wstępu nie mają dziennikarze.

– Można organizować zgromadzenia, można prowadzić działalność dziennikarską w pewnym oddaleniu od granicy. To będziemy egzekwowali – podkreślił Mariusz Kamiński.

W poniedziałek na temat rozporządzenia prezydenta o wprowadzeniu stanu wyjątkowego będzie debatował Sejm. Lewica chce odrzucenia rozporządzenia. Wszystko jednak wskazuje, że stan wyjątkowy poprą Kukiz’15 i Konfederacja. Sytuacją na wschodniej granicy zajmie się też sejmowa komisja administracji.

– Ma ona obradować w trybie niejawnym, gdzie również przedstawiciele służb specjalnych będą przedstawiali posłom ze wszystkich ugrupowań dodatkowe informacje – akcentował minister spraw wewnętrznych i administracji.

Posiedzenie komisji zaplanowano na wtorek. Wprowadzenie stanu wyjątkowego oznacza szkody finansowe, jakie poniosą przedsiębiorcy. Według danych wojewodów straty poniesie około 260 firm. Z rządu płynie zapowiedź rekompensat.

– Razem z Ministerstwem Finansów pracujemy nad tym, żeby dać możliwość rekompensaty utraconych szkód dla przedsiębiorstw (głównie turystycznych), które funkcjonują wzdłuż naszej granicy wschodniej – poinformował Maciej Wąsik, wiceminister spraw wewnętrznych i administracji.

O kryzysie na granicy z Białorusią Polska chce debatować w Unii Europejskiej. Silnie współpracuje z Litwą oraz Łotwą. W Słowenii odbywa się nieformalne spotkanie szefów MSZ państw unijnych.

Nasz punkt widzenia jest bliski Litwy i Łotwy. Oczekujemy wsparcia ze strony pozostałych członków Unii Europejskiej – podkreślił prof. Zbigniew Rau, minister spraw zagranicznych.

Debata w tej sprawie odbywa się dzisiaj. Wczoraj ministrowie państw unijnych dyskutowali o ewakuacji z Afganistanu.

TV Trwam News

drukuj